Jude Bellingham nabawił się kontuzji mięśnia półścięgnistego 1 lutego w meczu z Rayo Vallecano, gdy po niecałych dziesięciu minutach w trakcie sprintu złapał się za lewe udo i po chwili musiał opuścić murawę. Media poinformowały wtedy, że czas pauzy wyniesie około miesiąca, a jako datę potencjalnego powrotu wyznaczono mecz z Getafe, który odbędzie się 2 marca.
Teraz Ramón Álvarez de Mon, socio Realu Madryt, youtuber, prawnik i współpracownik hiszpańskich mediów, przekazał gorsze prognozy w sprawie Anglika. „Wydaje się, że kontuzja Bellinghama nie wykluczy go z gry tylko na miesiąc. To może wydłużyć się nawet do dwóch miesięcy”, napisał na portalu X.
O ile w pierwszym przypadku pomocnik miał przegapić wstępnie zaledwie tylko 5 spotkań, to drugi scenariusz podany przez Álvareza de Mona może zwiększyć liczbę tych meczów do aż 11, jeśli tylko Królewscy awansują do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Należy podkreślić, że w tym 2-miesięcznym okresie znajduje się też przerwa na reprezentacje, po której Królewscy wznowią grę meczem z Mallorcą w weekend 4-5 kwietnia. Według informacji socio Królewskich, być może pomocnik wróci na boiska dopiero wtedy.
Bellingham przegapił pierwsze 5 meczów w sezonie z powodu rekonwalescencji po operacji barku. Następnie powoli łapał minuty, a po dojściu do pełnej dyspozycji od październikowej przerwy na kadry do pechowego meczu z Rayo wystąpił w 22 z 23 meczów zespołu, rozgrywając najwięcej minut w ekipie – 1999 (88,3% możliwych).
Pobierz aplikację Superscore Polska i zanurz się w statystykach Królewskich. [współpraca]
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się