Advertisement
Menu
/ YouTube.com

Gaspart: Real i Florentino nie wyrządzają krzywdy Barcelonie, tylko futbolowi

Joan Gaspart stawił się w piątek w sądzie w Barcelonie. Były prezes Dumy Katalonii zeznawał jako świadek przed sędzią prowadzącą postępowanie dotyczące płatności klubu na rzecz José Maríi Enríqueza Negreiry. Gaspart kategorycznie zaprzeczył, jakoby Barça kupowała sędziów. Ostro skrytykował też sposób działania i oskarżenia Realu Madryt w tej sprawie.

Foto: Gaspart: Real i Florentino nie wyrządzają krzywdy Barcelonie, tylko futbolowi
Joan Gaspart. (fot. Getty Images)

– Barça nigdy, od chwili, gdy pan Gamper założył Barçę, aż do dnia mojej śmierci, nigdy nie zrobiła żadnej nielegalnej rzeczy, a kupowanie sędziego, żeby gwizdał pod ciebie, jest nielegalne. To nieprawda. To jest kłamstwo. I jeszcze większe kłamstwo. Tylko że słowo „kłamstwo” powtórzyłem już trzydzieści trzy razy, a ten, kto mówi ci, że skłamałeś, nazywa cię kłamcą. A ja mówię: to nieprawda. Barça nigdy – w czasach, gdy byłem wiceprezesem, i w czasach, gdy byłem prezesem – i ręczę za pana Laportę, za pana Bartomeu, za pana Sandro Rosella, za wszystkich działaczy i dyrektorów Barçy. Powiedziałem z absolutną jasnością, aż sama sędzia, całkowicie słusznie, powiedziała mi: „Powiedział to pan już kilka razy”. No tak, tylko że chcę to powtórzyć. To fałsz, to kłamstwo. To, o co oskarża się Barçę – że popełniła coś nielegalnego – nie jest prawdą. Płacenie komuś po to, żeby mówił sędziemu, że ma podyktować rzut karny, żeby wygrała moja Barça, bo to niby mój obowiązek – to jest nieprawda.

– To fałsz. Kłamstwo. Kiedy człowiek czuje się przedstawicielem stu pięćdziesięciu tysięcy osób – tych, którzy są właścicielami Barçy – oraz sześciuset czy siedmiuset milionów na całym świecie, to ma pan siłę, żeby bronić Barçy. Real Madryt, wszystkie kluby w Hiszpanii, wszystkie kluby w Europie mają skautów, pośredników, ludzi, którzy przygotowują raporty. Przecież to normalne, tak było od zawsze.

– Oskarżenia Florentino? Ja myślę, że robią – nawet nie chcąc – ogromną krzywdę futbolowi. Ogromną. I nie chodzi już o Barçę, tylko o piłkę. Bo wtedy muszę tłumaczyć wszystko, za co Barça płaci: tysiąc faktur miesięcznie dla tysiąca osób – jedni działają jako skauci, inni jako pośrednicy, przygotowują raporty, i tak dalej. Więc jeśli ktoś nie chce przyjąć do wiadomości, że te raporty – te, które dotyczą zawodników albo rywali, albo tego, jak gra drużyna, z którą Barça ma się zmierzyć – jeśli ktoś nie chce tego rozumieć, to będzie twierdził, że wszyscy popełniają wykroczenia lub nielegalne czyny. A w tym przypadku, jeśli chodzi o raporty, które mógł robić ten pan… Ja powiedziałem: ja tego pana nie znam. No, przywitałem się z nim chyba raz. Z synem nawet się nie znam. Wymieniane spółki – ja nie wiedziałem o nich, nie istniały dla mnie.

– A jeśli chcemy zrozumieć, że nie popełniono żadnej nielegalnej rzeczy, odpowiedź jest bardzo prosta. Nie, nie, nie… Nie mogę powiedzieć dokładnie, co było w tych raportach, bo ja ich nie widziałem. I mówiłem też, że w moich czasach, kiedy byłem prezesem, mógłbym mówić z większą jasnością: nie miałem świadomości. Naprawdę nie miałem – nie dlatego, że nie chciałem, tylko dlatego, że to nie należało do moich kompetencji, nie było moją sprawą.

– Nie chcą państwo nazywać pana Negreiry skautem? To nie nazywajmy go skautem. Nie wiem, czy pan Negreira był „skautem”, ale robił to: informował. Jedyne, co powiedziałem Wysokiemu Sądowi – i powtórzę to tutaj, przy państwu – to, że każdy prezes, każdy, także ja, gdyby wiedział, że dzieje się coś nielegalnego, nie zaakceptowałby tego. I gdyby się o tym dowiedział, zatrzymałby to.

– To po co to robią? Robią to, żeby odwracać uwagę – z populizmu – bo w pewnych klubach, mówię ogólnie, nie wszystkich, myślą, że coś na tym ugrają. A jedyne, co robią, to szkodzą sami sobie.

– Dlaczego Real Madryt włączył się w tę sprawę, wiedząc, że to kłamstwo? Bo oni wiedzą, że to kłamstwo. Od tego momentu… no, oni będą wiedzieć, dlaczego to robią. To kłamstwo, że Barça kiedykolwiek – a kiedy mówię „Barça”, nie mówię tylko o moich czasach, tylko o Barçy sprzed moich czasów, z moich czasów i po moich czasach – że kiedykolwiek prezes czy ktokolwiek z władz zasłużył na te „wątpliwości”, pozornie uzasadnione, a w rzeczywistości błędne, że Barça mogła zrobić coś nielegalnego, czyli kupić sędziego. Szanowni państwo, dziękuję bardzo.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!