Przypomnijmy, że Cristiano Ronaldo zdecydował, że nie zagra w ostatnim poniedziałkowym meczu Al-Nassr. Wszystko dlatego, że był niezadowolony z tego, jak PIF (Saudyjski Publiczny Fundusz Inwestycyjny) zarządza Al-Nassr w porównaniu z tym, jak traktowani są jego rywale, również kontrolowani przez ten sam fundusz, a szczególnie w zestawieniu z Al-Hilal, które właśnie dołożyło do swojego składu Karima Benzemę.
Co ważne, legenda Królewskich otrzymała pełne wsparcie ze strony Al-Nassr: od kolegów z drużyny po najwyższe władze klubu, nie wyłączając nawet trenera Jorge Jesúsa. Saudyjczycy rozegrali ten mecz bez Ronaldo, ale po jego zakończeniu żaden przedstawiciel klubu nie udzielił wypowiedzi mediom i nawet nie spróbował wyjaśnić sytuacji, która z upływem godzin coraz bardziej się komplikowała.
Niektóre media informowały nawet, że Cristiano opuścił Rijad i przebywał w tych dniach w Portugalii. Inne z kolei temu zaprzeczały. Jedno jest pewne: na całym świecie szeroko komentowano zamiary Cristiano Ronaldo, który rzekomo zaczął rozważać odejście z Al-Nassr, myśląć o uruchomieniu klauzuli opiewającą na 50 milionów, którą miał wprowadzić do swojego ostatniego przedłużenia kontraktu do 2027 roku, który podpisał w czerwcu ubiegłego roku.
W każdym razie w ostatnich godzinach tajemnica wokół jego osoby była całkowita. Jednak sam Cristiano zadbał o to, by „zamknąć temat” tej historii, wracając — o ile w ogóle kiedykolwiek je opuścił — do treningów z Al-Nassr. Taki przekaz przynajmniej wysłał poprzez media społecznościowe, w której dodatkowo umieścił dwa serca w kolorach żółtym i niebieskim, odzwierciedlających barwy klubowe.
— Cristiano Ronaldo (@Cristiano) February 4, 2026
Kolejnym krokiem tej historii będzie ustalenie, czy w najbliższy piątek znajdzie się w kadrze Al-Nassr na mecz z Al-Ittihad, byłym klubem Karima Benzemy. Jednak to, co można w tej chwili stwierdzić z całą pewnością, to fakt, że Cristiano Ronaldo pozostaje w Arabii Saudyjskiej… A to wszystko na kilka godzin przed zdmuchnięciem świeczek na torcie z okazji 41. urodzin i nieco ponad 4 miesiące przed startem mundialu.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się