Advertisement
Menu
/ marca.com

Arbeloa zadba o zmagającego się z kontuzją Asencio, aby ten mógł wystąpić z Valencią

Wychowanek będzie mógł w tym tygodniu liczyć na lżejszą pracę na treningach, aby oszczędzać siły na spotkanie z Nietoperzami.

Foto: Arbeloa zadba o zmagającego się z kontuzją Asencio, aby ten mógł wystąpić z Valencią
Raúl Asencio. (fot. Getty Images)

José Luis Calderón z dziennika MARCA pisze, że trener Arbeloa będzie przez cały tydzień oszczędzał Raúla Asencio, aby móc liczyć na swojego stopera w niedzielnym meczu z Valencią na Estadio Mestalla. Niepokój o stan zdrowia obrońcy pojawił się po tym, jak w meczu z Rayo musiał zostać zmieniony w przerwie z powodu dolegliwości spowodowanych pęknięciem kości piszczelowej. Boryka się z nimi od kilku tygodni. Podobna sytuacja miała miejsce w meczu z Monaco, kiedy to Asencio również musiał opuścić boisko po pierwszej części gry.

Ostatnia zmiana w meczu z Rayo wywołała niepewność co do dyspozycyjności obrońcy w następnym spotkaniu. Wzbudziła również obawy, jeśli chodzi o liczebność defensorów na najbliższy mecz. Jednak występ Asencio z Valencią nie jest wykluczony, a celem Arbeloi jest zadbanie o swojego najlepszego środkowego obrońcę, aby móc liczyć na niego w meczu z Los Ches. Plan zakłada, by codziennie zachowywać wzmożoną ostrożność, ponieważ ta niepokojąca kontuzja mogłaby sprawić, że Asencio pauzowałby do końca kampanii, gdyby dolegliwość pogłębiła się z powodu nadmiernego wysiłku gracza.

MARCA zauważa, że wychowanek od tygodni gra z bólem z braków w defensywie Realu Madryt. Królewscy muszą sobie radzić bez kontuzjowanych Rüdigera, Militão, Mendy'ego i Trenta, a także Carvajala i Alaby, którzy nie są w optymalnej formie. Wypadnięcie Asencio postawiłoby Arbeloę pod ścianą. Właśnie dlatego obrońca zaakceptował ryzyko gry z kontuzją. Przynajmniej do czasu powrotu Rüdigera, który jest w końcowej fazie rekonwalescencji. Potem 22-latek prawdopodobnie będzie mógł nieco odpocząć.

Oprócz Rüdigera także Mendy i Trent są gotowi do powrotu, co otwiera możliwość odpoczynku dla Asencio. Nie będzie to jednak miało miejsca na Mestalli, bo Arbeloa zrobi wszystko, co w jego mocy, aby wychowanek tam zagrał. Być może da mu przerwę od gry w starciu z Realem Sociedad, mając na uwadze zapewnienie mu jak najlepszej kondycji fizycznej przed dwumeczem w Lidze Mistrzów przeciwko Benfice. Asencio miałby dziewięć dni na naładowanie baterii.

MARCA zaznacza, iż hiszpański zawodnik wie, że rozwiązaniem problemu z kością piszczelową jest około dwumiesięczna przerwa od gry, trwająca od 6 do 8 tygodni. Jest to przybliżony czas, jaki potrzebny jest, aby pęknięcie się zrosło. Jednak w tym przypadku dobro zawodnika koliduje bezpośrednio z interesem drużyny. Tak długa przerwa w grze tego obrońcy byłaby teraz druzgocąca dla Arbeloi. Wybierając między tym, co najlepsze dla niego, a tym, co najlepsze dla drużyny, Asencio przychyla się ku drugiej opcji. Podejmuje to ryzyko dla Realu, myśląc też o mistrzostwach świata, na których chciałby wystąpić.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!