SER: Dziwny powrót do pracy w Valdebebas
W programie SER Deportivos przekazano szczegóły dzisiejszego treningu, który według dziennikarzy był nietpowy w wielu aspektach.
Piłkarze Realu Madryt podczas dzisiejszego treningu w Valdebebas. (fot. realmadrid.com)
Real Madryt wrócił do treningów po dwóch dniach odpoczynku w dość nietypowy sposób zarówno jeśli chodzi o godzinę, jak i sam przebieg zajęć. Dzień Królewskich rozpoczął się o 12:00, co pozwalało niektórym piłkarzom, którzy spędzili dni wolne poza Madrytem lub nawet poza krajem, wrócić na ostatnią chwilę. Nie wszyscy jednak pojawili się o tej godzinie. „To było dziwne przedpołudnie”, przekazał dziennikarz Antón Meana w programie SER Deportivos.
Teoretycznie była to standardowa sesja w tygodniu według tak zwanej „metody Pintusa”, ale poza tym sam trening był, jak to określono w radiu SER, „dziwny”. Zajęcia zaplanowano na 12:00, jednak każdy zawodnik przyjechał o innej porze. Dla przykładu (choć takich przypadków było więcej): Rüdiger pojawił się o 11:58, Vinícius po 12:08, a Carreras i Huijsen dopiero po 13:15. W radiu przekazano, że Brazylijczyk wyjechał około 14:00, czyli spędził Valdebebas niespełna dwie godziny. Z kolei przed 13:00 z miasteczka sportowego wyjechał Courtois, który nawet nie spotkał podczas zajęć Carrerasa czy Huijsena.
„Każdy ma swój indywidualny plan treningowy, nikt nie złamał żadnych zasad. Pracują dobrze, ale jeśli ktoś myślał, że odpadnięcie z Pucharu Króla pozwoli im zamknąć się w Valdebebas na dwa tygodnie, by odbudować formę fizyczną i przygotować zespół piłkarsko… Mamy trzeci dzień pierwszego z tych dwóch tygodni i jak dotąd przez dwa dni nie było żadnych treningów, a dziś każdy działał trochę na własną rękę”, podkreśla Antón Meana. Trening, teoretycznie zaplanowany etapami i w różnych turach w zależności od piłkarzy, w żadnym przypadku nie trwał dłużej niż półtorej godziny.
W praktyce nie odbył się żaden trening grupowy. „Nie my będziemy mówić, jak zespoły mają trenować, ale, szczerze mówiąc, z zewnątrz bardzo nas to zdziwiło. To coś niecodziennego”, dodał Pacojó Delgado w programie SER Deportivos. Również Javier Herráez, dziennikarz pokrywający na co dzień informacje na temat Realu Madryt, twierdzi, że te dwa dni wolnego „nie wyglądają zbyt dobrze”.
Herráez dobrze zna jednak Pintusa i jego metody, dlatego zapewnia, że „praca fizyczna zostanie wykonana”. „Inna sprawa to dbanie o siebie i realizowanie własnego programu podczas wolnego. To nie tylko trening w Valdebebas, po południu musisz mieć kogoś, kto pomoże ci w codziennej rutynie, a nie tylko grał w gry wideo i wychodził z kolegami. Trzeba robić więcej. Przygotowanie fizyczne też trzeba realizować indywidualnie. Spójrz na Modricia. Myślisz, że gra bez tego? Zawsze wyjeżdżał z Valdebebas jako ostatni, a potem po południu wykonywał dodatkowe ćwiczenia. Tak samo swojego czasu Benzema czy Cristiano, dlatego mogą grać do czterdziestki”, dodał Herráez.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze