Advertisement
Menu
/ vozpopuli.com

Vozpópuli: W lutym decyzja o możliwym zawieszeniu Tebasa

Decyzja organu dyscyplinarnego w sprawie skargi zmierzającej do zdyskwalifikowania prezesa La Ligi spodziewana jest w lutym.

Foto: Vozpópuli: W lutym decyzja o możliwym zawieszeniu Tebasa
Javier Tebas, prezes La Ligi. (fot. Getty Images)

Trybunał Administracyjny ds. Sportu (TAD) wchodzi w decydującą fazę postępowania wszczętego przeciwko Javierowi Tebasowi, prezesowi La Ligi, w związku z domniemanym „bardzo poważnym” naruszeniem polegającym na rozpowszechnieniu informacji dotyczących Barcelony uznawanych za poufne. Decyzja spodziewana jest w lutym, bo wtedy wyczerpią się wewnętrzne terminy proceduralne i zakończy się etap analiz oraz narad, podaje portal Vozpópuli na podstawie swoich źródeł zaznajomionych z przebiegiem postępowania.

Początku sprawy należy szukać w instytucjonalnym konflikcie między La Ligą a Barceloną, do którego doszło na początku ubiegłego roku w związku z operacją sprzedaży praw do lóż VIP na budowanym stadionie Spotify Camp Nou oraz jej wpływem na limit płacowy kadry. 2 kwietnia 2025 roku La Liga opublikowała w tej sprawie komunikat, w którym przedstawiła dane liczbowe oraz wewnętrzne kryteria dotyczące tej operacji. Katalończycy odpowiedzieli, że informacje te nie były autoryzowane do publikacji, oskarżając Tebasa o naruszenie obowiązku zachowania poufności. Kilka dni później komunikat został usunięty ze strony La Ligi.

Z biegiem czasu sama Blaugrana zdecydowanie zdystansowała się od tej sprawy i pozostawiła ją w zapomnieniu. Postępowanie przed Najwyższą Radą Sportu (CSD) zostało w rzeczywistości zapoczątkowane przez Miguela Galána, prezesa Krajowego Centrum Kształcenia Trenerów Piłkarskich (CENAFE) oraz Sowarzyszenia Przejrzystość i Demokracja w Sporcie, a następnie organ rządowy skierował sprawę do Trybunału Administracyjnego ds. Sportu, dostrzegając przesłanki możliwego „bardzo poważnego” naruszenia w rozumieniu ustawy o sporcie.

Galán, który jest znany z zabierania głosu w różnych sprawach piłkarskich, a już szczególnie tych dotyczących Barcelony, cały czas twierdzi, że Tebas zostanie zdyskwalifikowany. Prawnik utrzymuje, że sedno niepewności nie dotyczy tego, czy dojdzie do odpowiedzialności dyscyplinarnej, lecz surowości kary. W rozmowie z Vozpópuli wskazuje na dwa możliwe scenariusze: czasową dyskwalifikację Tebasa lub jego całkowite odwołanie ze stanowiska prezesa La Ligi, kiedy zostanie rozstrzygnięte, że kwalifikacja czynu jako bardzo poważnego naruszenia wymaga poważniejszego działania.

W tym kontekście podczas niedawnego spotkania zorganizowanego przez agencję Europa Press, prezes La Ligi otwarcie zakwestionował niezależność TAD i stwierdził, że jako organ rozstrzygający nie budzi on w nim „żadnego zaufania”: „Jestem bardzo spokojny co do meritum sprawy. TAD to organ wybierany przez komisję zarządzającą CSD, składający się z siedmiu członków: trzech zgłoszonych przez Hiszpańską Federację Piłkarską i czterech przez CSD. Są to to adwokaci, prokuratorzy i sędziowie. Spośród tych siedmiu, trzech to koledzy z jednego środowiska szefa CSD, to jego kumple od imprez”, zarzucił Tebas. „Jestem spokojny co do faktów, ale nie podoba mi się to, jak wygląda sytuacja. Prezes Realu Madryt opowiada na swoich spotkaniach, że jestem zniszczony”, dodał szef La Ligi, który już w 2024 roku został upomniany przez TAD po skardze Realu Madryt za zwołanie zgromadzenia dotyczącego porozumienia z funduszem CVC z ośmiodniowym wyprzedzeniem zamiast wymaganych dziesięciu dni.

TAD osądza Tebasa na podstawie artykułu 76.2.a) Ustawy 10/1990 o Sporcie, który uznaje za bardzo poważne naruszenie po stronie prezesów lig zawodowych „niewykonanie uchwał walnego zgromadzenia, a także regulaminów wyborczych oraz innych postanowień statutowych lub regulaminowych”. Zgodnie ze skargą złożoną przez Galána, komunikat opublikowany na stronie internetowej La Ligi ujawniał dane ekonomiczne objęte obowiązkiem zachowania poufności, o którym mowa w artykule 5. zasad sporządzania budżetów La Ligi.

Źródła prawnicze związane z La Ligą odpowiadają, że propozycja sankcji opiera się na przepisie o charakterze pomocniczym stosowanym w sytuacjach, gdy brak jest konkretnego, jednoznacznie mającego zastosowanie typu naruszenia. Zwolennicy Tebasa określają go jako jedynie klauzulę otwartą, która nie opisuje w sposób precyzyjny czynu podlegającego karze, lecz ogólnie mówi o ewentualnym naruszeniu przepisów.

Co więc może się wydarzyć? Vozpópuli odpowiada, że źródła prawnicze zbliżone do Tebasa wskazują, że fakt, iż sama Barcelona nie występuje jako strona skarżąca w postępowaniu przeciwko prezesowi La Ligi, oznacza, iż nie można wykluczyć, że TAD zdecyduje się na umorzenie sprawy lub nałożenie zaledwie publicznego upomnienia, jeśli uzna, że rozpowszechnione informacje nie miały ściśle poufnego charakteru albo że ich publikacja mieściła się w ramach kompetencji La Ligi w zakresie kontroli finansowej. Taki scenariusz pozwoliłby Tebasowi pozostać na stanowisku bez formalnych ograniczeń.

Z drugiej strony istnieją dwa inne warianty. Pierwszy z nich zakłada ewentualną czasową dyskwalifikację, której długość mogłaby wynosić od kilku miesięcy do roku. Opcja ta miałaby bezpośrednie konsekwencje dla zarządzania La Ligą, wymuszając wprowadzenie mechanizmów czasowego zastępstwa lub delegowania kompetencji. Najbardziej surowym scenariuszem byłoby całkowite odwołanie ze stanowiska. Takie rozstrzygnięcie oznaczałoby natychmiastowe odwołanie Tebasa oraz uruchomienie procedury wyboru następcy zgodnie ze statutami La Ligi, a także niemal pewne otwarcie frontu sądowego.

W każdym przypadku źródła prawnicze cytowane przez ten dziennik podkreślają, że każda poważna sankcja zostałaby zaskarżona do sądu administracyjnego. Ten element wprowadza dodatkowy czynnik niepewności. Istnieją bowiem niedawne precedensy, w których orzeczenia TAD były uchylane lub zmieniane przez sądy z powodu uchybień proceduralnych, co mogłoby wydłużyć ostateczne rozstrzygnięcie sprawy o wiele miesięcy, nawet jeśli sam werdykt zapadnie już w lutym.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!