Materiał do obejrzenia w aplikacji RM Play
Minęło 12 lat…
Łatwo się mówi, co? Ależ wspomnienia z tego stadionu…
Pamiętasz ten tunel (prowadzący na murawę)? Pamiętasz…
Wszystko. To był finał Ligi Mistrzów. Byłem dzieciakiem. Stadion był spektakularny. Ten róg tam (pokazuje na narożnik), gol...
Nigdy tu nie wróciłeś, nie?
Nie…
[Rozmowa przy narożniku, z którego Luka Modrić dośrodkowywał na głowę Sergio Ramosa, który wyrównał wynik finału i doprowadził do dogrywki]
– To był bardzo wyjątkowy moment, niesamowte miejsce. To róg, z którego wyrównał Sergio, co później dało nam tę upragnioną La Décimę po tylu latach. Powrót na ten stadion to coś bardzo wyjątkowego. Wracają do ciebie wspomnienia, których nie da się wymazać.
– Pamiętam to doskonale, bo podbiegłem, żeby zagrać na krótko i całe szczęście, że mi nie jej nie podał, ponieważ… Ok, może też by się zakończyło golem, ale nie wiem dokładnie, dlaczego tego nie zagraliśmy. Luka wrzucił, a ja stałem mniej więcej tam w narożniku (pola karnego) i widziałem, jak wpadło i wszyscy pobiegliśmy do narożnika. To było szaleństwo.
🎞️ HISTORIA QUE TÚ HICISTE
— Real Madrid C.F. (@realmadrid) January 28, 2026
🔙 LA DÉCIMA pic.twitter.com/cRa1oGXMex
– To było to, bez wątpienia, moment, w którym wyrównaliśmy. To było niewiarygodne. Wybiegli wszyscy z ławki, w dodatku tu (pokazuje na trybunę) byli nasi kibice. To jeden z moich najlepszych momentów tutaj, naprawdę.
– Wyobraź sobie. To był mój pierwszy sezon, grałeś przeciwko jednemu ze swoich największych przeciwników i na koniec wiedzieliśmy, że ten gol oznaczał praktycznie to, że wygramy ten mecz. Byli zmęczeni, byli zawodnicy, którzy mieli urazy i na koniec ten cios w morale był kluczowy. Na koniec tak też było, tak się zakończył mecz.
– Myślę, że to był taki trochę przełomowy moment tej złotej i wspaniałej epoki, którą mieliśmy. Mam nadzieję, że dalej będziemy ją mieć. Ale tak, myślę, że w tamym sezonie, wygrywając Puchar Króla i tę La Décimę, to był początek wszystkiego. Jestem jedynym z tamtych czasów, który pozostał w kadrze i staram się przekazać chłopakom, co oznacza wygranie Ligi Mistrzów z tą drużyną i jaki był tamten dzień.
– Grałem w sześciu finałach Ligi Mistrzów i wszystkie wygrałem? Dla mnie to coś wyjątkowego. Jestem chłopakiem ze szkółki, który pracuje najciężej i móc wykręcić tego typu rekord, takie liczby… To wypełnia mnie szczęściem. Jestem bardzo dumny. Nie tylko tam byłem, ale też w tym uczestniczyłem, grałem w pierwszym składzie w sześciu. To coś historycznego. Mamy nadzieję, że w tym roku będę mógł zaliczyć La Séptimę.
– (pokazuje na narożnik) Dokładnie tutaj 12 lat temu rozpoczęła się wspaniała epoka dla naszego klubu. Dziś wracamy na stadion Benfiki i to bardzo wyjątkowy moment. Mam nadzieję, że dalej będziemy tworzyć historię i dalej wygrywać Ligi Mistrzów i tytuły, o które walczymy.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się