Advertisement
Menu
/ abc.com

Otwarty list Mourinho do Arbeloi ożywa dziesięć lat później: „Jest na podium najważniejszych zawodników”

Portugalczyk i Hiszpan spotykają się ponownie na Estádio da Luz w pojedynku naładowanym symboliką: mistrz kontra dawny uczeń.

Foto: Otwarty list Mourinho do Arbeloi ożywa dziesięć lat później: „Jest na podium najważniejszych zawodników”
Álvaro Arbeloa i José Mourinho w 2011 roku. (fot. Getty Images)

Piłka nożna znów serwuje jedną z tych historii, które wyglądają, jakby napisał je los, z klimatem serialu z płatnej platformy. Nikt nie przewidywał pod koniec sierpnia, gdy losowano Ligę Mistrzów, że w ostatniej kolejce fazy ligowej na ławkach trenerskich Benfiki i Realu Madryt staną naprzeciw siebie Mourinho i Arbeloa. Portugalczyk prowadził wtedy tureckie Fenerbahçe, a Hiszpan pracował w Castilli. Futbol, wierny swojej nieprzewidywalności, skrzyżował ich jednak w momencie i na scenie, na których wynik może mocno zaważyć na przyszłości obu zespołów, opisuje dziennik ABC.

W Lizbonie starcie Orłów z Królewskimi będzie czymś znacznie większym niż zwykłym meczem – to opowieść o ponownym spotkaniu, lojalności i lekcjach, które wracają po dekadzie. Obaj trenerzy spotkają się ponownie w środę 28 stycznia na Estádio da Luz, w pojedynku naładowanym symboliką: mistrz kontra dawny uczeń.

List Mourinho do Arbeloi
Obaj szkoleniowcy przystępują do tego meczu w zupełnie innych okolicznościach. Mourinho próbuje uniknąć europejskiej eliminacji – musi wygrać i czekać na inne wyniki, by zachować realne szanse. Z kolei Real Madryt prowadzony przez Arbeloę może przypieczętować awans remisem, co sprawia, że Portugalczyk w pewnym stopniu zależy od człowieka, który w latach 2010–2013 był jednym z jego najwierniejszych piłkarzy.

Więź między nimi wykracza daleko poza boisko. W 2016 roku, gdy Arbeloa ogłosił zakończenie kariery w Realu Madryt, Mourinho na łamach dziennika MARCA poświęcił mu poruszający list, który zatytułował: „Pasja, pokora i honor”

„Arbeloa jest przyjacielem, nie tylko moim zawodnikiem. Dlaczego piłkarz staje się przyjacielem? Bo jest przykładem pasji do swojego zawodu, miłości do klubu, oddania grupie roboczej i jej celom, pokory oraz honoru w relacjach ze wszystkimi, którzy pracują z nim dzień po dniu.

W historii naszego gigantycznego klubu przewinie się wielu najlepszych piłkarzy świata. Arbeloa nie ma aż tak wysokiego »profilu«, lecz z pewnością jest jednym z tych, którzy dali Realowi Madryt, jego kibicom, wszystkim trenerom i wszystkim kolegom z drużyny wszystko, co mieli i nawet to, czego nie mieli.

Wobec Arbeloi mam wyłącznie słowa wdzięczności. W moich szesnastu latach pracy trenerskiej umieściłbym go, bez wahania, na podium najważniejszych zawodników, z jakimi pracowałem. Dobry piłkarz i człowiek wyjątkowy”, napisał Portugalczyk.

Dziesięć lat później role się odwracają. Arbeloa, który po pracy w Castilli ma dopiero kilka miesięcy doświadczenia na ławce, prowadzi dziś pierwszy zespół Realu Madryt. „Mam w sobie Mourinho, lecz gdybym chciał być José Mourinho, poniósłbym porażkę” – przyznał hiszpański trener podczas prezentacji, świadomy cienia, jaki rzuca Portugalczyk.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!