Jaki cel ma sensor, który pojawił się na ramieniu Ardy Gülera?
Jedną z sensacji wtorkowego meczu z Monaco było ramię tureckiego pomocnika, na którym pojawił się malutki sensor. Francuzi tłumaczą, o co w nim chodzi.
Arda Güler w meczu z Monaco. Na prawym ramieniu wyłania się omawiany sensor. (fot. Getty Images)
Transmisja telewizyjna i następnie zdjęcia z meczu Realu Madryt z Monaco pokazały kilkukrotnie, że na prawym ramieniu Ardy Güler znajdował się mały, biały sensor. Urządzenie można dostrzec także na fotografiach z sobotniego spotkania z Levante. W mediach społecznościowych zaczęto zadawać jedno pytanie: czy Turek to diabetyk?
Wszystko dlatego, że taki czujnik, zazwyczaj wielkości dużej monety, przypominał każdym względem ten, którego używają osoby muszące monitorować poziom cukru we krwi. Dane te, nazywane również „glikemią”, podlegają wahaniom w zależności od wielu czynników: diety i nawodnienia, wydatku energetycznego, snu, stresu… I o ile u większości ludzi poziom ten reguluje się naturalnie, o tyle nie ma to miejsca u osób chorych na cukrzycę.
Stąd konieczność regularnego mierzenia jej przez te osoby za pomocą czujnika lub niewielkich nakłuć wykonywanych przy użyciu glukometru. W przypadku młodego zawodnika z Madrytu chodzi rzeczywiście o urządzenie tego samego typu, a dane trafiają bezpośrednio na telefon piłkarza. „Ale służy to wyłącznie kontroli i monitorowaniu, nie ma mowy o jakiejkolwiek chorobie”, przekazuje L’Équipe jedna z osób z otoczenia piłkarza.
Ta sama osoba podkreśla, że 20-latek stale bada poziom cukru we krwi, a w trakcie meczów jako leworęczny zawodnik gra z sensorem na drugim ramieniu, by zbierać dane o swoich osiągach w trakcie rywalizacji. Do tych dwóch technologii dochodzi jeszcze opaska, którą chłopak nosi poza boiskiem i która pozwala mierzyć jego sen, tętno oraz kilka innych danych medycznych.
„Dzięki temu wszystko jest pod kontrolą”, podsumowuje źródło francuskiego dziennika. Rozgrywający Królewskich wpisuje się tym samym w najnowszy trend charakterystyczny dla sportowców z najwyższego światowego poziomu, którzy poszukują poprawiania najmniejszych szczegółów, które mógłby poprawić ich osiągi. W przypadku Gülera ma chodzić konkretnie o zoptymalizowanie swojej diety, a zwłaszcza podaży węglowodanów, w zależności od obserwowanych wyników.
Nie ma w tym niczego nowego na tle innych dyscyplin. W 2022 roku, mówiąc o podobnym czujniku glikemicznym, Samuel Maraffi, ówczesny lekarz zespołu kolarskiego B & B Hotels-KTM, opowiadał na łamach magazynu L’Équipe: „Korzystamy z tego rozwiązania od czterech lat. Nasi kolarze noszą czujnik zimą przez dwadzieścia dni podczas zgrupowań oraz w domu. Dzięki zebranym danym indywidualizujemy korzystanie z bidonów i batoników oraz tworzymy indywidualne rekomendacje na cały sezon”.
Korzystanie z tego rozwiązania zostało uregulowane przez Międzynarodową Unię Kolarską (UCI) już w 2021 roku. „Urządzenia rejestrujące inne dane fizjologiczne, w tym wszelkie wartości metaboliczne, takie jak, choć nie wyłącznie, glukoza czy mleczan, nie są dozwolone podczas zawodów”, stanowi obecnie regulamin medyczny tej instytucji. W Lidze Mistrzów Güler działał jednak zgodnie z przepisami: w regulacjach UEFA nie ma żadnej wzmianki na ten temat.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze