W tę sobotę Real Madryt czeka wyjazdowe starcie z Villarrealem, czyli rywalem, z którym ostatnio Królewskim niezwykle trudno gra się na jego obiekcie. Ponadto nadchodzące spotkanie może być dla podopiecznych Arbeloi podwójnym wyzwaniem, biorąc pod uwagę pozycję w tabeli ich rywali, bo ci plasują się na trzecim miejscu.
Los Blancos wygrali tylko dwa z ostatnich dziewięciu ligowych spotkań na Estadio de la Cerámica (wcześniej El Madrigal), choć trzeba przypomnieć, że udało im się to choćby w zeszłym sezonie, gdy triumfowali po dublecie Kyliana Mbappé, którym odpowiedzieli na trafienie Juana Foytha. Wówczas zwyciężyli na stadionie Villarrealu w La Lidze po raz pierwszy od sezonu 2016/17. Po drodze zdarzyło im się jeszcze w kampanii 2022/23 wygrać tam 3:2 w ramach Pucharu Króla, ale i tu nawet sam wynik pokazuje, iż łatwo nie było (gospodarze prowadzili 2:0).
Ogółem od wspomnianego sezonu 2016/17 Królewscy na Estadio de la Cerámica dziewięć ligowych potyczek, z czego dwie wygrali, aż sześć zremisowali i tylko jedną przegrali. Trzykrotnie w tym czasie mieliśmy wyniki 2:2, a raz zdarzył się nawet remis 4:4. Pokazuje to to, że Żółta Łódź Podwodna prawie zawsze wychodzi na mecze z Realem Madryt z otwartą przyłbicą i nie chowa się za podwójną gardą, tylko szuka okazji do strzelenia goli.
Jaki Real Madryt Álvaro Arbeloi zobaczymy tym razem? Czy Królewscy utrzymają dobrą dyspozycję z meczu z Monaco, ale dołożą do niej większą pewność w obronie? Przekonamy się w sobotni wieczór w hicie 21. kolejki La Ligi.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się