Vinícius: Nie ma żadnej prawdy w tym, że jestem odpowiedzialny za zwolnienie trenera
Vinícius po meczu Ligi Mistrzów z Monaco udzielił wywiadu TNT Sports Brasil. Przedstawiamy wypowiedzi atakującego Realu Madryt z tej rozmowy na Bernabéu.
Vinícius w meczu z Monaco. (fot. Getty Images)
Jesteśmy tutaj z najlepszym dziś zawodnikiem na boisku, Viníciusem Júniorem. Vini, brałeś udział przy czterech z sześciu goli Realu Madryt i dołożyłeś własne trafienie. Po wydarzeniach z ostatnich dni i godzin, co dla ciebie znaczy dzisiejszy mecz?
Znaczy bardzo dużo, biorąc pod uwagę wszystko, co działo się w ostatnich dniach. Zmiana trenera, przegrana w finale, także odpadnięcie z Pucharu, to zawsze jest bardzo trudne, zwłaszcza gdy gra się w największym klubie świata, gdzie wymagania są ogromne. Czasami trudno to wszystko zrozumieć, ale znamy wielkość tego klubu i zawodników, których mamy. Koledzy dali mi ogromne wsparcie na dzisiejszy mecz i na ostatnie spotkania, bo ja też jestem tylko człowiekiem. Oczywiście jest mi przykro z powodu tego, co ludzie mówią, ale co 2–3 dni mamy nową szansę, by udowodnić swoją wartość poprzez pracę, którą wykonujemy na co dzień, a także z pomocą mojej rodziny i wszystkich ludzi w klubie, którzy są przy mnie każdego dnia.
Jak odebrałeś gwizdy w ostatnim meczu? Czy dziś cię to zmotywowało? Chciałeś odpowiedzieć kibicom?
Nigdy nie chcę nikomu odpowiadać. Znam swój potencjał i wiem, dokąd mogę dojść. Oczywiście jest mi bardzo smutno, bo nie chcę być wygwizdywany we własnym domu, gdzie zwykle czuję się bardzo komfortowo. W ostatnich meczach tak nie było, bo za każdym razem, gdy coś mi nie wychodziło albo popełniałem błąd, kibice mnie wygwizdywali. Ale oni mają do tego prawo, płacą za bardzo drogie bilety. Czasem tego nie rozumiem, ale jestem tu, żeby się rozwijać i walczyć dla tej drużyny oraz dla tego klubu, który dał mi tak wiele.
Dużo mówiło się o zawodnikach odpowiedzialnych za odejście trenera, a twoje nazwisko często się pojawiało. Ile w tym prawdy?
Nie ma żadnej. Nic nie mogę z tym zrobić. Jedyne, co mogę, to wyjść na boisko i dać z siebie maksimum. Nie zawsze będę w najlepszej formie, ale zawsze poświęcałem się dla drużyny i robiłem wszystko, by inni czuli się komfortowo. Gdy nie strzelam goli, staram się asystować. Gdy trzeba bronić, staram się bronić. Oczywiście nie jestem najlepszym defensorem w zespole [śmiech], od tego są inni zawodnicy. Media mówią, co chcą, a kibice myślą, że powinni mnie krytykować, ale uważam, że najlepszym sposobem rozwoju jest wrócić do domu i być otoczonym przez właściwych ludzi, zarówno w moim domu, jak i tutaj, na Bernabéu, z najlepszą publicznością na świecie. Zawsze to powtarzałem, choć ta publiczność bardzo dużo wymaga i ja muszę być w swojej najlepszej wersji. Ostatni rok był dla mnie trudny, bo nie grałem tak, jak bym chciał, ale... Zawsze ważne jest, by iść dalej. Chcę zostać tutaj na bardzo długo Dużo mówi się też o moim przedłużeniu kontraktu, ale mam jeszcze rok umowy. Jesteśmy w tej sprawie bardzo spokojni. Ufam prezesowi, on ufa mnie. Mamy bardzo dobrą relację i w odpowiednim momencie wszystko zostanie rozwiązane. Nie ma żadnego pośpiechu.
Dziś zaczął się „rok Viniego”, rok mundialowy?
[śmiech] Oby każdy mecz był taki jak ten: z asystami, radością z gry i golami.
Na koniec Paquetá, być może wróci do Flamengo. Czy to też cię porusza?
Codziennie. Codziennie pytam moich agentów, którzy są też jego agentami [śmiech] i często do niego piszę. Życzę mu szczęścia, bo jego szczęście jest moim szczęściem. A szczęście Flamengo jest naszym szczęściem. Jeśli wszystko się uda, to będzie pełen pakiet. Oby w najbliższych dniach domknął ten kontrakt i zaliczył świetny rok, pomagając Flamengo i oczywiście także reprezentacji Brazylii.
Powodzenia i obyśmy częściej rozmawiali w Lidze Mistrzów.
Muszę o tym pogadać z klubem [śmiech]. Bardzo dziękuję.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze