Advertisement
Menu
/ youtube.com

Bellingham: Cieszynka? To był żart w kierunku tych, którzy mówią, co tylko chcą

Jude Bellingham udzielił wywiadu dla TNT Sports po meczu z Monaco. Poniżej przedstawiamy zapis tej rozmowy z angielskim pomocnikiem.

Foto: Bellingham: Cieszynka? To był żart w kierunku tych, którzy mówią, co tylko chcą
Jude Bellingham i jego niecodzienna cieszynka w meczu z Monaco. (fot. Getty Images)

Jude, jak zakładam za tobą trudne dni. Jak trudne one były i jak bardzo potrzebne było to dzisiejsze zwycięstwo?
Tak, w końcu wygraliśmy w przekonujący sposób. Cóż, kilka meczów temu mieliśmy też ten z Betisem, ale dzisiaj odczucia były inne, mieliśmy poczucie kontroli nad meczem, od początku graliśmy na odpowiedniej intensywności. To było dla nas bardzo ważne, aby znaleźć się na dobrej pozycji w walce o TOP-8. To był kompletny mecz w wykonaniu całego zespołu. Jestem bardzo zadowolony.

Jak tobie jako piłkarzowi dużo łatwiej jest grać przy takiej atmosferze jak ta dzisiejsza w porównaniu do ostatniej soboty, gdy było trochę gwizdów?
(uśmiech) Tak, jest trochę inaczej, trochę inaczej. Ale ja zawsze mówiłem, że kibice płacą pieniądze, pracują cały tydzień, oszczędzają, aby przychodzić na mecze Realu Madryt, aby nas wspierać. Mają więc pełne prawo mówić to, co chcą. Nie uważam, żeby to zawsze było bardzo pomocne dla drużyny, indywidualnie dla zawodników. Teraz mówię to z własnego doświadczenia, że nie jest to najprzymniejsza rzecz na świecie. Ale oczywiście mają prawo do własnej opinii, a my powinniśmy reagować na to tak, jak zareagowaliśmy w dwóch ostatnich meczach. Druga połowa w sobotę i dzisiejsze pełne 90 minut to jest właśnie to, co kibice chcą widzieć. A my powinniśmy to dostarczać zarówno im, jak i nam samym, jeśli chcemy osiągać w tym sezonie sukcesy.

Na poziomie indywidualnym to był niesamowity występ Viníciusa. Wydaje się, że tego potrzebował, co?
Tak, był bardzo ostry, sprawiał zagrożenie zawsze, gdy tylko był przy piłce, kreował dużo sytuacji… Ale wiesz, dla mnie on nigdy nie wzbudza żadnych wątpliwości, gdy prezentuje takie występy. Myślę, że to zawodnik, który się rozkręca, gdy czuje ciepło. Widać to było dzisiaj, jak ta atmosfera w jego kierunku się zmieniła, a on w zdecydowany sposób poprawiał swoją grę i po prostu czerpało się więcej radości z oglądania jego gry. Wtedy zaczynasz odczuwać, że nie musisz robić czegoś ponad stan. To jest właśnie ta presja, jaka pojawia się przy gwizdach. Ale teraz wydaje się, że już się z tego uwolnił i oby mógł to kontynuować.

W La Lidze tracicie jeden punkty do Barcelony, w Lidze Mistrzów jesteście w TOP-8… Tak wygląda kryzys w Realu Madryt?
(uśmiech) To śmieszne, jak wszystko może się zmienić w ciągu kilku dni. To rozrywkowa gra, często pełna gadki. Idziesz w górę, później spadasz, znów idziesz w górę. Myślę, że kluczem jest to, aby w całym tym procesie pozostać neutralnym. Będą momenty, w których będziesz się czuł jak na szczycie, a i tak będziesz musiał sobie powtarzać, że musisz zrobić jeszcze więcej. A będą też momenty, w których będziesz się czuł jak na dnie i będziesz musiał sobie mówić, że musisz iść dalej i robić to, co trzeba. Jestem przekonany, że dalej tak to będzie wyglądało zarówno w mojej karierze, jak i w karierach moich kolegów. Ale na teraz dobrze jest być trochę na tej fali wzrostowej i obyśmy to utrzymali.

I na koniec – zdobyłeś dziś bramkę. O co chodziło z tą cieszynką?
(uśmiech) Cóż, wielu ludzi mówi wiele różnych rzeczy. Wydaje się, że teraz każdy może wyjść przed kamerę, powiedzieć, co tylko chce i wszyscy mu w to uwierzą, nie mając przy tym żadnych dowodów. I wiesz, myślę, że są dwa sposoby na podejście do tego. Możesz płakać, rozpaczać, zatrudnić prawnika, albo możesz wyjść temu naprzeciw, zabawić się tym i to był trochę taki żart zwrotny do fanów, do wszystkich ludzi, którzy mówią, co tylko chcą. Ja znam prawdę, wiem, co się dzieje w moim prywatnym życiu. Wiem, co z siebie daję w trakcie gry, w trakcie meczów, co staram się dawać drużynie. Cały ten zewnętrzny szum tak naprawdę się nie liczy, ale fajnie jest czasami z tego pożartować.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!