Advertisement
Menu
/ Cadena SER, Real Madrid TV

Mastantuono: Nie jestem nowym Messim ani nie jestem najgorszym transferem Realu

Franco Mastantuono wyszedł do dziennikarzy telewizyjnych i radiowych po meczu Ligi Mistrzów z Monaco. Przedstawiamy wypowiedzi atakującego Realu Madryt w strefie mieszanej Bernabéu.

Foto: Mastantuono: Nie jestem nowym Messim ani nie jestem najgorszym transferem Realu
Franco Mastantuono w meczu z Monaco. (fot. Getty Images)

– Bardzo cieszę się z gola i osobowości drużyny, bo tego potrzebowaliśmy. Bardzo cieszymy się, że jesteśmy w pierwszej ósemce. Już wcześniej jako zespół myśleliśmy o zmianie tej dynamiki, ponieważ nie mieliśmy dobrych wyników. Myślę, że dzisiaj drużyna swoją osobowością pokazała, czym jest Real Madryt. Nawiązaliśmy kontakt między sobą oraz z kibicami i uważam, że było widać dobrą wersję nas, którą zawsze można poprawić, ale to doprowadzi nas do wielkich rzeczy. 

– Kiedy czujemy się dobrze, jesteśmy zjednoczeni i zespół ma tę energię, to wszyscy zawodnicy wyróżniają się indywidualnie i zbiorowo. Myślę, że o to właśnie chodzi: wszyscy się wyróżniliśmy, cała drużyna. Graliśmy wszyscy dla wszystkich i myślę, że było to dzisiaj widać. Mamy z przodu dwóch zawodników, którzy robią różnicę i są jednymi z najlepszych na świecie. Uważam, że indywidualnie mamy najlepszych piłkarzy na świecie. Myślę, że jeśli wszyscy będziemy połączeni i zjednoczeni, wydarzą się wielkie rzeczy.

– Zaliczyłem dziwny sezon? Jeszcze się nie skończył... Zostaje 6 miesięcy. [dziennikarz kontynuuje, że Franco po pubalgii nie grał za wiele] Rozegrałem dosyć dużo meczów. Myślę, że zagrałem w połowie meczów, jakie były. Myślę, że dla 18-letniego chłopaka po transferze taka liczba meczów to sporo. Nie były to moje najlepsze miesiące i nie są nawet blisko tego, kim mogę być, ale wszystko służy nauce. Do końca sezonu zostaje 6 miesięcy, które będą decydujące i ruszę w nich, by pokazać moją najlepszą wersję.

– Jak zarządzałeś swoim trudniejszym okresem? Poprzez pracę. Mocno opieram się na kolegach i moich bliskich. Mam najbliższy krąg, który jest świetny, który o mnie dba, który mnie kocha i ja kocham ich. To czyni mnie szczęśliwym. Przy tym futbol to sport, w którym czasami idzie dobrze, a czasami źle. Ja będę robić wszystko, by szło mi jak najlepiej. Często jednak idzie gorzej i trzeba to przyznać. To nie były moje najlepsze mecze ani miesiące, ale wiem, że teraz przyjdzie moja najlepsza wersja poprzez pracę i wiarę w siebie.

– Wyjątkowy gol prawą nogą? Strzeliłem już gola prawą nogą. Było ich nawet więcej. Faktycznie strzały prawą nogą są dla mnie trudniejsze, ale dzisiaj szczęśliwie wpadło i cieszę się, że pomogłem drużynie. Gol dodaje mi pewności siebie. Nie grałem przez kilka meczów i nigdy nie lubisz być poza boiskiem przez kontuzję. Miałem wtedy inną rolą, którą wypełniałem, ale teraz ten gol bardzo mi pomoże się rozluźnić i uwolnić głowę, by pokazać moją najlepszą wersję. 

– To Vinícius, którego chcemy oglądać? Tak. Myślę, że najbardziej cieszę się dzisiaj z tego, że widziałem takiego Viniego i takiego Jude'a. To osoby, które bardzo kocham. Szczerze, pomogą nam bardzo w osiągnięciu ważnych rzeczy. Są wśród najlepszych na świecie i gdy są w dobrej dyspozycji, to jest dla nas gigantyczny plus. Kiedy Vini tak gra, to nie da się przed nim obronić i myślę, że bardzo nam pomoże w tym sezonie.

– Cieszynka Bellinghama w sprawie jego rzekomych wyskoków do klubów nocnych? Chodzi o to, że mówi się bardzo mocne rzeczy. Na końcu Jude to jedna z tych osób, które są w Valdebebas od 9:30 do 18:30. To coś brzydkiego, że tak mówią, bo on naprawdę ostro haruje. Jestem jego przyjacielem, czuję do niego dużą sympatię. Ma ogromne serce i żyje dla Realu Madryt oraz swojej pracy, którą kocha. Wiele rzeczy jest niesprawiedliwych i wiele rzeczy boli człowieka, ale on ma też osobowość, która go wyróżnia. Dzięki niej jest takim piłkarzem. Nie widziałem dobrze cieszynki, ale to niesamowita osoba z silną osobowością.

– [Czy zabolała cię krytyka twojej osoby?] A co mówili? [że jesteś za młody i musisz jeszcze wiele pracować, by grać w Realu Madryt] Tak, ale też to rozumiem. Od małego miałem szczęścia i pecha, że rozmawiano o mnie w kontekście futbolu. Mówiono, że jestem nowym Messim i mówiono, że jestem najgorszym transferem Realu Madryt. Nie uważam, że jestem nowym Messim i nigdy nim nie będę. Nie uważam też, że jestem najgorszym transferem Realu. Pracuję, by być w dobrej formie i prezentować najlepszą wersję, którą moim zdaniem mogę pokazywać. Po to pracuję. Jeśli krytyka jest wystosowana w złej wierze, to boli, ale gramy też w elicie futbolu i krytyka to coś sprawiedliwego.

– Pomogła zmiana fryzury? Byłem wolniejszy i cięższy, a teraz czuję się trochę lepiej. [śmiech] Nie, po prostu lubię zmiany, nudzę się swoimi włosami i staram się je zmieniać, więc próbujemy nowych rzeczy.

– Jakie wyciągnąłem wnioski z krytyki? Przyjechałem z Argentyny jako młody chłopak, który oczywiście czuł się bardzo gotowy, by tu być, ale to było zupełnie nowe życie. Myślę, że wszystko w życiu, nie tylko w futbolu, wymaga adaptacji. Wymaga przyzwyczajenia się, na przykład do nowego miasta, które jest bardzo daleko od mojej rodziny. Ale nigdy nie byłem w złym momencie. Zawsze starałem się być radosną osobą, która chce się uczyć, poprawiać i która zawsze będzie walczyć o to, co najlepsze dla zespołu i dla mnie. Myślę, że to doprowadzi mnie do tej wersji siebie, którą chcę pokazać. Tej, dla której mnie tu sprowadzono.

– Gwizdy na drużynę i szczególnie Viníciusa? Gwizdy można zrozumieć. Myślę, że ludzie stawiają wymagania, bo jesteśmy w największym klubie świata. Naszym zadaniem było wzięcie odpowiedzialności za sytuację, przez którą przechodziliśmy i która była zła. A co do Viniego, mówiłem to już wiele razy, to dla nas niesamowita osoba, która wnosi bardzo wiele. To naprawdę ktoś, kto daje dużo pod względem osobistym i piłkarskim. Nie muszę wiele o nim mówić. To jeden z najlepszych na świecie. Jeśli on czuje się dobrze, to na pewno całemu Realowi Madryt będzie szło dobrze. To dla nas przyjemność, gdy pokazuje taką wersję jak dzisiaj.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!