REKLAMA
REKLAMA

Pogba próbuje, ale nie może wrócić do gry

Francuz nie przyjedzie z Monaco do Madrytu, marzenie o mundialu się oddala, a on sam przechodzi trudny moment psychiczny, bo nie potrafi wrócić na boisko w sposób, który dawałby jakiekolwiek gwarancje.
REKLAMA
REKLAMA
Pogba próbuje, ale nie może wrócić do gry
Paul Pogba. (fot. Getty Images)

Paul Pogba wrócił do gry 22 listopada w barwach Monaco. Od jego ostatniego meczu – jeszcze w Juventusie, we wrześniu 2023 roku – minęło 811 dni. Po odbyciu osiemnastomiesięcznej kary za doping i sądowej telenoweli, która dotknęła też jego rodzinę, pojawił się w klubie z Księstwa, nie potrafiąc powstrzymać łez. Chciał znów cieszyć się piłką i przy okazji spróbować powalczyć o swój ostatni mundial – mając 33 lata. Mistrz świata z 2018 roku, mundial w Katarze opuścił z powodu kontuzji, opisuje dziennik MARCA.

Monaco rozpisało mu plan powrotu, zakładając, że wejdzie na właściwe obroty w październiku – po tak długiej przerwie. Tyle że gdy sezon trwa już od sześciu miesięcy, Pogba wciąż nie łapie potrzebnej regularności. W trakcie trzymiesięcznego programu powrotu przydarzyły mu się dwie kontuzje mięśniowe. Udało mu się wrócić 22 listopada w meczu z Rennes. Do tej pory uzbierał łącznie trzydzieści minut w trzech kolejnych spotkaniach rozegranych między listopadem a grudniem, lecz 5 grudnia znów pojawił się problem – tym razem z łydką – który wyklucza go już z występu na Bernabéu.

W Monaco zaczyna się mówić o delikatnym, trudnym przypadku. To bolesny cios, bo Pogba miał być idealnym zawodnikiem ze względu na doświadczenie i jakość, a w kontekście kolejnego sezonu pojawiają się wątpliwości. „To oczywiste, że program i plan dla Paula nie działają tak, jak początkowo oczekiwano. Wszyscy nadal ciężko pracują nad znalezieniem rozwiązania – zarówno klub, jak i sam Paul. Bardzo martwi go to, że musi walczyć o większą dostępność, by zwiększać czas gry. Jak wiecie, nie dolega mu nic bardzo poważnego, ale niewielu zawodników doświadczyło tylu urazów w różnych częściach ciała. To dość trudny proces” – przyznał w zeszłym tygodniu dyrektor sportowy Monaco, Thiago Scuro.

REKLAMA
REKLAMA

Czas mija, Pogba nie wraca na stałe, a marzenie o mundialu zaczyna się rozmywać. Didier Deschamps jest wielkim zwolennikiem byłego gracza Juve, ale tylko cud mógłby sprawić, że Pogba znalazłby się na liście powołanych na turniej w Stanach Zjednoczonych. Sam piłkarz przeżywa to też psychicznie, bo widzi, że jego wysiłki, by wrócić, nie przynoszą efektów. Znów wrócił na siłownię i spróbuje kolejny raz.

Celem jest powrót do gry pod koniec stycznia. Klub wie, że potrzebuje go na boisku, by „uzasadnić” koszt tej inwestycji – nawet jeśli Pogba przyszedł za darmo. W sytuacji poważnego kryzysu finansowego we Francji, związanego z nieudanymi umowami na prawa telewizyjne, jego pensja wynosi 320 tysięcy euro miesięcznie. To kwota wyraźnie wykraczająca poza siatkę płac obecnej kadry, a więc także łatwy cel, jeśli latem trzeba będzie obniżyć fundusz wynagrodzeń.

Mimo wszystko Pogba może liczyć na wsparcie kibiców Monaco. W trzech meczach, w których pojawił się na boisku, trybuny witały go jak idola. Wszyscy chcą znów zobaczyć najlepszego Pogbę i będą na niego czekać do końca sezonu. We Francji wciąż jest legendą. Jego transfer do Monaco wywołał prawdziwe szaleństwo – koszulka wyprzedała się na trzy tygodnie, a chętni ustawiali się w kolejkach, żeby ją zdobyć. Marketingowo to strzał w dziesiątkę, teraz pozostaje pytanie, jak będzie na boisku, podsumowuje MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA