Jednego nazwiska zabrakło wśród siedmiu wychowanków obecnych na pierwszej liście powołanych Álvaro Arbeloi: tego Thiago Pitarcha. Jeszcze przed debiutanckim treningiem nowego trenera we wtorek, na którym pomocnik już się nie pojawił, wszyscy byli pewni, że 18-latek – jedna z największych sensacji sezonu w La Fábrica – znajdzie się na liście zawodników wyjeżdżających do Albacete. Co więcej, wskazywano na możliwość debiutu, na który szansy wcześniej nie dostał u Xabiego Alonso (10 oficjalnych powołań i zero minut gry).
Jednak Thiago nie znalazł się wśród wychowanków wybranych, by uczestniczyć w sesji przed meczem Pucharu Króla, a następnie nie znalazł się w kadrze na wyjazd do Albacete. Była to decyzja czysto trenerska Arbeloi, by chronić swoją młodą gwiazdę. Nikt nie ufa Thiago bardziej niż Arbeloa, który wypromował go w zeszłym sezonie w zespole Juvenilu A i który nie wahał się ani chwili, by przenieść go do Castilli. Thiago jest odkryciem Arbeloi i nikt nie zna go lepiej niż on sam. Dlatego szkoleniowiec woli, by ten teraz kontynuował swój rozwój w Castilli i zabierze go na mecze seniorów tylko wtedy, gdy faktycznie będzie go potrzebował. Inna sprawa, że czasami będzie włączać go do niektórych treningów, by obserwować go z bliska. Arbeloa widzi, że ma też do dyspozycji takich graczy, jak Palacios czy Manuel Ángel, którzy są obecnie przed Thiago, są bardziej ograni i też zasługują na szansę w pierwszym zespole.
Zaufanie do obiecującego pomocnika pozostaje absolutne, ale Arbeloa zdecydował się zakończyć jego ponad 30-dniową przygodę z pierwszym zespołem bez gry, aby mógł nadrobić stracone minuty w Castilli. Zarządzanie Thiago przez Xabiego Alonso budziło kontrowersje w klubie, gdzie nie rozumiano jego uporczywości w zatrzymywaniu wychowanka w pierwszym zespole bez zapewnienia mu nawet minuty gry. Arbeloa chce to naprawić poprzez powrót Thiago do dynamiki Castilli. Pomocnik ma znowu stać się mocny w zespole rezerw i być w pełni gotowy do gry, gdy naprawdę będzie go potrzebować.
Thiago już trenuje pod okiem Juliána Lópeza de Lermy i w najbliższą niedzielę zagra ponownie w Castilli przeciwko Méridzie. Ostatni raz w rezerwach wystąpił 7 grudnia w meczu z Zamorą. Poza tym przez ten ponad miesiąc rozegrał zaledwie 90 minut i to w barwach Realu Madryt C 21 grudnia po tym, jak dzień wcześniej nie dostał minut przeciwko Sevilli, a w weekend nie mógł już zagrać w Castilli.
Na dzisiaj w Castilli zaliczył zaledwie 12 z 23 meczów (trzy z nich przegapił z powodu udziału w Mistrzostwach Świata U-20), tylko dziewięć z nich jako podstawowy zawodnik, co daje łącznie 825 minut. Pozostałe 110 minut rozegrał z Realem C. Teraz ma znowu wrócić po prostu do gry.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się