Advertisement
Menu
/ SER

Pedja: Mówiłem już, że być może to nie jest problem trenera

Predrag Mijatović, były piłkarz i dyrektor sportowy Realu Madryt, był gościem nocnej audycji programu El Larguero na antenie Cadena SER, w którym skomentował wczorajsze upokorzenie Realu Madryt w meczu z Albacete. Przedstawiamy zapis rozmowy Czarnogórca z prowadzącym program Manu Carreño.

Foto: Pedja: Mówiłem już, że być może to nie jest problem trenera
Predrag Mijatović. (fot. Getty Images)

To, co się wydarzyło na Carlos Belmonte, z pewnością nie znajdowało się w planach nikogo.
Tak, taka jest prawda. Nie oglądałem meczu, nie mogę wyrazić swojej opinii na temat samego spotkania, ale śledziłem je na telefonie i kiedy widziałem, że zaczyna się komplikować, to nie mogłem w to uwierzyć. Słuchałem cię bardzo uważnie i powiedziałeś jedną rzecz, która szczególnie przykuła moją uwagę: „W trzy dni Real Madryt stracił dwa tytuły i trenera”. Ależ mocno to brzmi, co?

Mówisz?
Tak, tak, ale wiesz, jak to jest, Manu. Przychodzą te mecze, przegrywasz ważne spotkanie, Superpuchar przeciwko odwiecznemu rywalowi, dochodzi do zmiany trenera, zawodnicy myślą, że gramy przeciwko drużynie słabszej od nas, jakoś damy radę, nic się nie dzieje. Ale przydarza się takie coś i teraz już masz powody do obaw. Ostatnio już mówiłem, że być może to nie jest problem trenera, być może to problem zawodników, ponieważ teraz jedynymi osobami, które mogą dźwignąć tę sytuację, są zawodnicy, a nie prezes czy trener. Nie można tego naprawić w inny sposób, bo nie ma innego sposobu. Jeśli zaczniesz dokonywać teraz głębokiej analizy... Grałeś przeciwko znacznie słabszej drużynie. Ok, możesz mieć 30 minut, podczas których grasz źle. Możesz mieć sytuację, w której nie zareagowałeś dobrze, gdzie możesz stracić koncentrację, ale żeby zostać wyeliminowanym?! To brak nastawienia, spokoju, pozostanie w swojej strefie komfortu, bo przecież jesteśmy najlepsi, poradzimy sobie z tym, mamy czas itd. Ale w piłce nie ma już czasu i przydarza ci się takie coś.

Mówisz, że to problem, który muszą rozwiązać piłkarze. Myślisz, że ta szatnia i ci piłkarze są w stanie odwrócić tę sytuację?
Byłbym bardziej spokojny, gdyby drużyna miała przykładowo takiego Modricia, Kroosa czy Sergio Ramosa. Lidera, kogoś ze starej gwardii, kto w pewnym momencie chwyci tych młodych ludzi i powie: „Ok, chłopaki, spokojnie, co się dzieje? Odwrócimy to”. W tym momencie widzę drużynę, która nie ma wyraźnego lidera, kogoś, kto powie: „Spójrz, to trzeba zrobić tak”. Niezależnie od tego, jakie zdanie będzie miał trener, w tym przypadku Xabi czy Arbeloa. Tego mi trochę brakuje. We wszystkich meczach, w których Real grał słabo, brakowało mi takiej postaci. I to trzeba poprawić, bo jeśli nie, to możemy mieć ogromne kłopoty.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!