Jefté: Walczyliśmy jak suk**syny
Jefté Betancor udzielił wywiadu z murawy dla hiszpańskiej telewizji TVE po wyeliminowaniu Realu Madryt z Pucharu Króla. Przedstawiamy wypowiedzi napastnika kata Królewskich.
Jefté Betancor. (fot. Getty Images)
– Co mam teraz w głowie? To coś największego, co przydarzyło mi się w piłce. To rzeczy, o których marzymy, kiedy byliśmy mali. Dziś to się udało. Jestem szczęśliwy z mojego zespołu, ponieważ pracowaliśmy jak suk**syny. Wyeliminowaliśmy jedną z najlepszych drużyn na świecie. To dla mojej żony, mojego taty, mojego syna. Teo, kocham cię. Dla mojego siostrzeńca, dla mojej siostry. Bardzo ich kocham. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy.
– Jestem piłkarskim obieżyświatem i jakie chwile przychodzą mi teraz do głowy? 9 lat temu chciałem rzucić piłkę. Dziś… ogromnie marząc i pracując… Zobacz, gdzie jesteśmy. Ogromnie się tym wszystkim cieszę.
– Czy naprawdę wierzyliśmy, że możemy tego dokonać? Cóż, było bardzo trudno, ale wyszliśmy ze wszystkim od samego początku. Drużyna dawała z siebie wszystko na 100%. Myślę, że na to zasłużyliśmy, bo walczyliśmy jak suk**syny.
– Moje gole? Jestem bardzo szczęśliwy, ponieważ ich potrzebowałem. W weekend zmarnowałem dwie bardzo dogodne okazje, przez co nie wygraliśmy i dzięki Bogu dziś weszło. Jestem bardzo szczęśliwy.
– Co zrobię z tą koszulką? Będzie dla mojego syna, ponieważ jest teraz z moją żoną, bo nie mogli przyjść. Jest dla nich i oprawimy ją w ramkę.
– Wiadomość do syna i żony? Teo, tatuś cię kocha. Kochanie, kocham cię. Rodzice, rodzino, siostro, siostrzeńcu, bardzo was kocham.
– Jak będziemy dzisiaj świętować? Na całego, to na to zasługuje!
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze