Czy porażka w taki sposób boli bardziej?
Boli w każdy sposób, ale mecz był wyrównany, bardzo konkurencyjny, z momentami na wszystko i emocjonujący. Pozostaje w tobie to uczucie, ze te ostatnie okazje, te dwie tak klarowne… Że byliśmy bardzo blisko. Spotkanie było wyrównane do samego końca i należy pogratulować Barçy.
Wszystko wymknęło się spod kontroli po pierwszej przerwie na nawodnienie?
Tak, w ostatnich 15 minutach wydarzyło się naprawdę dużo. Do tego momentu dobrze kontrolowaliśmy sytuację, mieliśmy fazy bez piłki, ale też mieliśmy najlepsze okazje w pierwszych 30 minutach, które mieli Vini i Gonzalo. A potem, bardziej po stracie niż po zorganizowanej akcji, straciliśmy tę pierwszą bramkę. Jednak drużyna przez cały czas pokazywała charakter, walczyła. Do przerwy było 2:2, w tych 15 minutach wydarzyło się dużo. A w drugiej połowie… była bardzo wyrównana, ciasna. Z niczego mieli szczęście przy tej bramce. Cisnęliśmy, żeby wyrównać, ale się nie udało.
Jak oceniasz mecz w wykonaniu Viniciusa?
Zagrał świetne spotkanie, burzył równowagę. Jego gol był niesamowity, a później zamieszanie, jakie powodował na lewej stronie… Drużyna ciężko pracowała, pokazaliśmy charakter, ale dziś się nie udało.
Mówiło się, że ewentualne zwycięstwo byłoby sporym zastrzykiem morale. Co w przypadku porażki?
Trzeba jak najszybciej o tym zapomnieć. To jeden mecz, rozgrywki, które są najmniej ważne spośród tych, w których gramy. Trzeba patrzeć do przodu, starać się odzyskać zawodników i nastawienie. I iść do przodu.
Rozmawiałeś z prezesem po ostatnim gwizdku? Co ci powiedział?
Nic, nic. To było bardzo szybkie.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.