Advertisement
Menu
/ theathletic.com

The Athletic: Posada Xabiego Alonso nie jest zagrożona

Bask zostaje w klubie pomimo wczorajszej porażki w finale z Barceloną.

Foto: The Athletic: Posada Xabiego Alonso nie jest zagrożona
Xabi Alonso. (fot. Getty Images)

Była to piąta porażka Realu Madryt w sześciu Klasykach i zarazem trzeci z rzędu przypadek, gdy Królewscy przegrali finał z największym rywalem. Mimo porażki 2:3 w niedzielę w klubie funkcjonują dwa nurty myślenia – od tych, którzy bagatelizują to, co się wydarzyło, po tych, którzy podchodzą do sprawy bardziej samokrytycznie, opisuje Mario Cortegana z The Athletic.

Pierwsza grupa, do której należą ważne głosy z zarządu, uważa, że był to bardzo wyrównany finał, który mógł wygrać każdy z zespołów. Podkreślają też liczbę urazów, z którymi Xabi Alonso musiał mierzyć się przed meczem: niedostępni byli Dani Carvajal i Trent Alexander-Arnold oraz Éder Militão i Antonio Rüdiger, a Kylian Mbappé mógł wejść dopiero w 76. minucie z powodu problemu z kolanem. Druga grupa twierdzi, że ostatnie poprawy pod wodzą Alonso nie wystarczają, a kierunek, w jakim zmierza jego pierwszy sezon, budzi niepokój. Zwolnienie Alonso nie było poważnie rozważane po tym, jak jego zespół przegrał wczoraj, mając stawkę w postaci pierwszego trofeum sezonu.

W grudniu The Athletic informował, że zarząd Realu Madryt chciał zatrzymać Alonso, który objął drużynę w maju, tak długo, jak pozwolą na to wyniki. W ocenie decydentów samo uniknięcie dramatycznej, jednostronnej porażki z Barceloną wystarczyło, by Bask pozostał na stanowisku. Wywołało to zaskoczenie i rozczarowanie wśród osób najbliższych piłkarzom, niezadowolonych z wizerunku drużyny i jej gry. „Czy Realowi Madryt wystarczy dziś już tylko to, by nie dostać lania?”, powiedziało The Athletic jedno ze źródeł bliskich zawodnikom.

Są też osoby działające w tle, które mocniej dzielą się w ocenie tego, kto powinien brać odpowiedzialność za dotychczasowe występy Realu w tym sezonie. Uważają, że zmiana trenera w środku rozgrywek nie będzie rozwiązaniem. Sztab Alonso podkreśla, że poprawiło się podejście piłkarzy, a także realizacja części pomysłów szkoleniowca. Wskazują też na detale, które wczoraj nie ułożyły się po myśli Realu, w tym dwie stuprocentowe sytuacje w końcówce, których nie wykorzystali Álvaro Carreras i Raúl Asencio, oraz szczęśliwą bramkę Raphinhi na zwycięstwo po tym, jak poślizgnął się przy akcji. Twierdzą, że powroty kluczowych graczy po kontuzjach pomogą podtrzymać rozwój stylu gry, jaki Alonso chce wdrażać w Realu, stwierdza Mario Cortegana.

Wcześniej klub nie rozważał poważnie zwolnienia Alonso, nie zmienił też stanowiska w sprawie transferów w tym miesiącu. Osoby z zarządu uważają, że obecna kadra ma wystarczająco dużo jakości, by walczyć o trzy główne trofea do końcowych etapów sezonu. Jednocześnie ostrożnie podchodzą do zimowego okna transferowego i argumentują, że na rynku jest bardzo niewiele naprawdę wyróżniających się opcji, a te nieliczne byłyby zbyt kosztowne. Alonso i jego najbliższe otoczenie chcieliby wzmocnień przed 2 lutego – sytuacja przypomina tę z poprzednich lat, gdy podobne potrzeby zgłaszał jego poprzednik Carlo Ancelotti.

Jedną z klubowych obaw jest liczba kontuzji, jakich Real doświadczył, a w konsekwencji kondycja fizyczna kadry. Z tego powodu doktor Niko Mihić ponownie otrzymał codzienne obowiązki w tym obszarze – Chorwat działał w tle w Realu Madryt od czasu kolejnej fali urazów, która w listopadzie 2023 roku doprowadziła do napięć wewnątrz klubu. Florentino Pérez chciałby też, aby Antonio Pintus odgrywał bardziej wyeksponowaną rolę. Mimo pewnych plotek na ten temat, na razie do tego nie doszło, podsumowuje Mario Cortegana.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!