Wygranie Superpucharu „daje” później triumf w La Lidze
Od czasu, gdy rozgrywki przeniosły się do Arabii Saudyjskiej, gdy ich triumfatorem zostaje Real lub Barcelona, ten sam zespół kilka miesięcy później cieszy się z mistrzostwa Hiszpanii.
Piłkarze Realu cieszą się z wygrania Superpucharu Hiszpanii 2024. (fot. Getty Images)
Miguel Angel Garcia z dziennika MARCA śmiało stwierdza, że ostatnio zdobycie Superpucharu Hiszpanii nie oznacza już tylko wygrania pierwszego trofeum w sezonie. Odkąd turniej przeniósł się do Arabii Saudyjskiej, to gdy w Dżuddzie puchar podnosi Real lub Barcelona, ta sama drużyna jakiś czas później świętuje wygranie La Ligi.
Barcelona i Real Madryt zmierzą się ponownie w finale Superpucharu Hiszpanii, już po raz czwarty z rzędu. Blaugrana w półfinale bez trudu pokonała znacznie słabszy Athletic, podczas gdy Królewscy musieli walczyć do samego końca, aby wygrać z Atlético. Zdobycie tego trofeum ma niezaprzeczalną wartość: po pierwsze to tytuł, po drugie oznacza wygranie walki z największym rywalem i po trzecie, biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się w ostatnich latach, często namaszcza przyszłego mistrza kraju.
Odkąd Superpuchar przyjął obecny format i jest rozgrywany w Arabii Saudyjskiej, Barcelona i Real Madryt podzieliły się wygranymi w pięciu z sześciu rozegranych edycji. Za każdym razem jeden z tych klubów zdobywał później mistrzostwo. To zbieg okoliczności, który zaczyna stawać się normą.
MARCA przypomina, że Real Madryt ostatnio wygrał La Ligę w 2020, 2022 i 2024 roku, a zawsze wcześniej zgarniał Superpuchar Hiszpanii. Pierwsze zwycięstwo odniósł w finale z Atlético Madryt, rozstrzygniętym w rzutach karnych, zaledwie kilka tygodni przed zawieszeniem rozgrywek z powodu pandemii. Sezon La Liga rozstrzygnął się przy pustych stadionach, a drużyna Zidane'a kończyła rozgrywki w środku lata.
Dwa lata później Real Madryt ponownie zdobył Superpuchar, pokonując Athletic, co było preludium do sezonu ligowego zdominowanego przez Los Blancos i zakończonego wygraniem czternastego Pucharu Europy. Z kolei w 2024 roku Real Madryt zadał bolesny cios swojemu największemu rywalowi, odnosząc miażdżące zwycięstwo nad Barceloną, które ukształtowało przebieg sezonu. Kampanię tę Królewscy zakończyli z kolejnym dubletem dzięki wygraniu ligi i Ligi Mistrzów.
Barcelona natomiast w tym czasie zdobyła Superpuchar w 2023 i 2025 roku, w obu przypadkach pokonując Real Madryt w finale, i w obu meczach była wyraźnie lepsza. Te dwa finały były preludium do dwóch tytułów mistrzowskich zdobytych w przekonujący sposób przez Blaugranę.
Jedynym wyjątkiem od tej reguły był rok 2021. Wtedy żaden z dwóch gigantów La Ligi nie zdobył tych trofeów: Athletic wygrał Superpuchar (z powodu pandemii turniej rozgrywano w Hiszpanii), a Atlético ostatecznie zgarnęło La Ligę.
MARCA podsumowuje, że niedzielny finał w Dżuddzie zapewni jednej z drużyn pierwszy tytuł w sezonie, ale może oznaczać coś więcej. W ostatnich latach zdobycie Superpucharu było potwierdzeniem poważnych aspiracji do tytułu mistrzowskiego. Niczego nie gwarantuje, ale patrząc na historię, często wskazuje drogę do kolejnego sukcesu.
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze