Jesteśmy z Álvaro Carrerasem, zawodnikiem Realu Madryt. Przede wszystkim gratulacje, ponieważ awansowaliście do finału po wymagającym meczu, który kosztował wiele wysiłku.
Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie, ale wygraliśmy. Teraz, jak powiedziałeś, myślimy już o finale.
Co się dzieje w tym roku z obroną Realu Madryt? Pytam, bo kolejny raz musiałeś grać jako stoper, Asencio i Rüdiger musieli zejść z boiska, bo mieli problemy.
Cóż, na koniec rozgrywamy dużo meczów, minuty się zbierają, ale dla mnie, od kiedy tu przyszedłem, nie ma żadnego problemu na jakiej pozycji mam grać. Gdzie mogę pomóc drużynie, tam będę grać.
Właśnie takiego obrazu meczu się spodziewaliście? Czy może wpłynął na to szybko zdobyty gol, który dał wam wynik, ale nie wiem, czy właśnie o takim meczu myśleliście?
Cóż, na koniec wychodzimy z mentalnością, nie spodziewasz się, że gol padnie tak szybko, ale realizowaliśmy plan na mecz, który mieliśmy w głowach i tak było do końca.
Jak czujesz się pod względem fizycznym? W ostatnich 20 minutach widać było, że obie drużyny są wyczerpane.
Cóż, było bardzo gorąco, bardzo duszno. Oba zespoły były zmęczone, mieliśmy za sobą długą podróż, ale trzeba się do tego przystosować jak najszybciej. W niedzielę gramy finał i nie ma żadnych wymówek.
Oglądałeś wczoraj mecz w wykonaniu Athleticu?
Tak, chwilę.
Co myślisz o finale?
Cóż, w finale jest Klasyk. To finał, mój pierwszy finał z Realem Madryt o tytuł. Mam ogromne chęci na zwycięstwo.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się