Pewna wygrana z Maccabi
W 21. kolejce Euroligi Real Madryt pokonał Maccabi. W pustej Movistar Arenie Królewscy rozegrali dobre spotkanie i zasłużenie je wygrali.
Facundo Campazzo. (fot. Getty Images)
Koszykarze Realu Madryt odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu w Eurolidze i w pełni wypełnili plan na ten tydzień, jeśli chodzi o te rozgrywki. Mimo braku publiczności byli wyraźnie lepsi od Maccabi Tel Awiw, zrewanżowali się za porażkę w pierwszym spotkaniu i zyskali lepszy bilans starć bezpośrednich, chociaż akurat obecnie oba zespoły znajdują się dosyć daleko od siebie w tabeli. Królewscy poprawili swoją sytuację, a w przyszłym tygodniu do Madrytu przyleci Barcelona.
W pierwszej kwarcie Real Madryt nie był skuteczny na obwodzie, więc większość akcji kierował bliżej kosza. Tam o celne rzuty było im łatwiej. Królewscy nie byli wolni od błędów, na początku faul niesportowy popełnił Campazzo, ale rywalizacja była wyrównana. Maccabi w swoim stylu próbowało narzucać wysokie tempo. Madrytczycy ostatnie punkty w kwarcie zdobyli na niecałe dwie minuty przed końcem. Goście tę końcówkę wykorzystali i zyskali kilka punktów przewagi (21:25).
Druga część to początkowo dobra gra Maccabi, które utrzymywało przewagę. Skuteczni w tym fragmencie byli Leaf oraz Brissett. Jednak Real Madryt zaczął w końcu trafiać z obwodu. Robili to różni zawodnicy, dzięki czemu łatwiej było gonić. Bardzo udane wejście zaliczył Feliz. Jego trzy kolejne celne „trójki” dały Królewskim remis. Maccabi jeszcze próbowało odzyskać prowadzenie, lecz na zakończenie kwarty z obwodu trafił Okeke i Real Madryt mógł schodzić do szatni z prowadzeniem (48:47).
Znów decydująca okazała się trzecia kwarta. Real Madryt rozkręcił się i zostawił rywali w tyle. Seria 12:0 od momentu, kiedy na tablicy świetlnej widniał remis, dała podopiecznym Scariolo niezłą zaliczkę. Królewscy nie przestawiali trafiać z dystansu i jedynym, który podtrzymywał wtedy jakiekolwiek nadzieje dla Maccabi był DiBartolomeo. Jednak nawet jego skuteczność nie pozwalała na pościg za gospodarzami (76:65).
Rozpoczęcie ostatniej części od serii 9:0 zwiększyło prowadzenie do dwudziestu oczek. W tym momencie ta rywalizacja się zakończyła. Królewscy ze spokojem kontrolowali przebieg spotkania. Maccabi było skuteczne w ataku, ale nie potrafiło zatrzymać madryckiej ofensywy. Wymiana ciosów przy takiej przewadze mogła cieszyć Scariolo, bo jego drużyna pewnie dopisała do dorobku kolejne zwycięstwo.
98 – Real Madryt (21+27+28+22): Abalde (7), Campazzo (15), Okeke (3), Hezonja (16), Tavares (9), Lyles (12), Maledon (7), Deck (11), Garuba (4), Llull (2), Feliz (12), Łeń (0).
86 – Maccabi Tel Awiw (25+22+18+21): Lundberg (12), Hoard (10), Santos (7), Rayman (2), Blatt (4), Clark (11), Lavi (-), Sorkin (4), Brissett (9), DiBartolomeo (14), Dowtin (-), Leaf (13).
Poza kadrą znaleźli się:
- Izan Almansa – decyzja trenera
- David Krämer – decyzja trenera
- Gabriele Procida – decyzja trenera
Wynik dwumeczu: Real Madryt 189:178 Maccabi Tel Awiw
Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.
Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!
Komentarze