Rafael Louzán, prezes Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej, Fran Soto, szef Komitetu Technicznego Arbitrów, oraz Aitor Karanka, dyrektor sportowy, w towarzystwie innych działaczy RFEF, złożą w czwartek rano wizytę przedstawicielom Realu Madryt, a następnie dokończą rundę spotkań rozmowami z władzami Atlético Madryt, opisuje dziennik AS.
W środę odbyły się spotkania z Joanem Laportą i Jonem Uriarte – czyli z Barceloną i Athletikiem. Celem tych wizyt jest przede wszystkim to, by kluby uczestniczące w Superpucharze poczuły bliskość Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej i były aktywną częścią tego, co oznacza organizacja turnieju w Arabii Saudyjskiej – nie tylko w wymiarze finansowym (51 milionów euro), którego podział nie kończy się na drużynach przebywających w Dżuddzie.
Jeśli jakaś wizyta ma być wyjątkowa i inna niż pozostałe, to ta w hotelu Realu Madryt i spotkanie z przedstawicielami Los Blancos. Federacja podkreśla, że chce przywrócić normalność w relacji, która wciąż nie układa się płynnie, a w tle – jako przyczyna rozbieżnych dróg obu stron – pozostaje sprawa Negreiry. Na dzisiejszym spotkaniu RFEF ponownie ma przedstawić wolę znalezienia punktu porozumienia i normalizacji relacji.
Duża różnica między tym, jak jedni i drudzy oceniają obecny stan relacji, dotyczy przede wszystkim sfery sędziowskiej. Real Madryt uważa, że przeszłość wciąż ciąży, a dopóki sprawa Negreiry nie zostanie – zdaniem klubu – ukarana tak, jak na to zasługuje, trudno będzie znaleźć potrzebny punkt wspólny.
W tym kontekście znacząca jest obecność Frana Soto. Federacja podkreśla, że „nowy” Komitet Techniczny Arbitrów nie ma nic wspólnego z tym, co było wcześniej. Jednak siedem miesięcy po objęciu przez niego funkcji szefa środowiska sędziowskiego zmiany w codziennym funkcjonowaniu nie przełożyły się na powrót do normalności w relacjach, podsumowuje AS.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się