– Gra w Realu Madryt niesie za sobą trochę odpowiedzialności ze względu na to, ile znaczy Real Madryt, który jest najlepszym klubem na świecie, ale możliwość reprezentowania go jako jedna z kapitanek po wielu latach pracy, wielu sezonach i wielu rozegranych meczach, to również powód do dumy nie tylko dla mnie, ale też dla mojej rodziny, dla wszystkich Kantabryjczyków i mam nadzieję, że będzie tak jeszcze przez wiele lat.
– Cztery latunia… Myślę, że jeszcze nie do końca zdaję sobie z tego sprawę, ponieważ na koniec lądujesz w najlepszym miejscu na świecie i nie jesteś tego świadoma. Kiedy skończę grać w piłkę, co mam nadzieję nastąpi za wiele lat, to myślę, że wtedy odpocznę i zdam sobie sprawę ze wszystkiego, co osiągnęłam, jak bardzo się rozwinęłam i dojrzałam jako człowiek. Chcę dalej się rozwijać, dalej wygrywać. Życzę sobie wszystkiego dobrego w tym roku.
– W domu nazywacie Florentino Péreza „Wujkiem Florenem” i czy naprawdę jest tak wspaniały, na jakiego wygląda? Prawda jest taka, że to niewiarygodnie bliski człowiek, który bardzo mocno stawia na kobiecą piłkę w Hiszpanii i trzeba mu za to podziękować. Zawsze się o nas troszczy i myślę, że dzięki temu, że jest naszym prezesem, bardzo pomogło nam się rozwinąć. (Florentino) Budzi szacunek, ale w bliskim kontakcie zdobywa sympatię. Wszyscy zadają mi to samo pytanie, ale (Florentino) jest naprawdę czarujący.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się