Kylian Mbappé wykorzystał rzut karny w sobotnim meczu z Sevillą i tym samym przypieczętował zwycięstwo Realu Madryt. Z kolei kilka dni wcześniej francuski crack również wykorzystał jedenastkę, ale tym razem w pucharowym meczu z Talaverą. To wszystko sprowokowało Rubéna Cano, byłego zawodnika takich klubów jak Atlético Madryt, Elche, Tenerife czy Rayo Vallecano, do zadania ironicznego i prześmiewczego pytania na swoim koncie na platformie X: „Co to za literka P, która cały czas pojawia się obok Mbappé?”.
Wpis ten spotkał się z różnego rodzaju reakcjami – od tych krytycznych po te popierające taką formę narracji. Sam Cano postanowił po jakimś czasie jeszcze raz się do tego odnieść: „Wyjaśniam dla tych, którzy poczuli się urażeni moim komentarzem o Mbappé. Tu nie chodzi o jego jakość, ponieważ uważam go obecnie za najlepszego na świecie, ale o liczbę rzutów karnych, jakie otrzymuje Real Madryt. Francuz nie potrzebuje karnych, aby zdobyć Złoty But i Pichichi, ponieważ i tak to zdobędzie. Wstydem jest tutaj liczba tych karnych”.
Mbappé w obecnym sezonie zdobył jak na razie 29 bramek, z czego 9 właśnie po rzutach karnych. Do siatki z jedenastu metrów nie trafił tylko raz, gdy w październikowym Klasyku z Barceloną jego strzał wybronił Wojciech Szczęsny.
Komentarze (30)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się