REKLAMA
REKLAMA

Łunin: Ostatnią paradą uratowałem Xabiego Alonso? Nie myślę w taki sposób

Andrij Łunin po meczu Pucharu Króla z Talaverą wyszedł do mediów. Przedstawiamy wypowiedzi bramkarza Realu Madryt z rozmowy z RealMadrid TV oraz w strefie mieszanej.
REKLAMA
REKLAMA
Łunin: Ostatnią paradą uratowałem Xabiego Alonso? Nie myślę w taki sposób
Andrij Łunin przekazuje opaskę kapitana wchodzącemu na boisko Rodrygo Goesowi. (fot. Getty Images)

– Kapitan Realu po 7 latach od transferu? Dziękuję połowie drużyny, bo nie było dzisiaj z 6-7 kapitanów przede mną [śmiech]. Oczywiście opaska i bycie kapitanem Realu to zawsze powód do dumy. Stoi za tym ciężka praca przez długi czas. Dziękuję wszystkim kolegom i klubowi, którzy zawsze mi pomagali w dojściu do tego punktu.

– Awans w tej rundzie był bardzo ważny, bo to zawsze trudne mecze. Rozgrywki Pucharu Króla to coś innego. Zawsze te mecze są inne i bardzo trudne. Ja osobiście bardzo chciałem zachować czyste konto, ale najważniejsze, że awansowaliśmy.

– Czy paradą w 93. minucie uratowałem Xabiego Alonso? Nie myślę w taki sposób [śmiech]. To moja praca, to robię od małego, pomagam drużynie i zawsze muszę być przygotowany. Pewnie w tej końcówce powinniśmy być agresywniejsi, bardziej skupieni i nie odpuszczać.

REKLAMA
REKLAMA

– Takie mecze nie rozwiewają wątpliwości wobec trenera? Nie wiem, kto w niego wątpi, ale my nie wątpimy w naszego trenera [uśmiech]. Nie wątpimy także w siebie. Jesteśmy grupą, płyniemy na jednym statku. Nie wiem... Może wątpliwości tworzą ludzie, kibice, media, ale nas to nie obchodzi, bo skupiamy się na codziennej pracy i meczach. Musimy teraz odwrócić sytuację w La Lidze.

– Po meczu byłem bardzo wkurzony i poszedłem prosto do szatni? Byłem spokojny.

– Coś zmieniło się w szatni względem poprzednich lat? Trzeba zrozumieć, że każdy trener jest inny i atmosfera z każdym trenerem zawsze jest inna. Trener Ancelotti był starszy, miał większe doświadczenie z całej kariery i oczywiście, że było inaczej. Przyszedł trener Xabi, to młody trener, to legenda klubu i wszyscy go szanują. Są nowości, to oczywiste i istnieje ten proces adaptacji i zmiany. Poznajemy się nawzajem i dla nas to normalny proces. To coś logicznego i jestem pewny, że na końcu wyciągniemy najlepsze rzeczy z tej drużyny.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA