Odczucia w Realu Madryt nie są do końca pozytywne. Choć zespół wciąż pozostaje w grze na wszystkich frontach, Xabi Alonso ratuje kolejne spotkania jedno po drugim, i to z większym cierpieniem, niż się spodziewano. Najlepiej pokazuje to zwycięstwo z Talaverą w Pucharze Króla, gdzie interwencja Łunina w 93. minucie uratowała Los Blancos przed remisem, który oznaczałby dogrywkę. Mimo to intencje klubu wobec szkoleniowca są jasne: chcą go utrzymać przynajmniej do Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej.
Tak opowiedział o tym Manu Carreño na początku audycji El Larguero w Cadena SER, chwilę po wymęczonej pucharowej wygranej Królewskich. „Zamysł klubu jest taki, by Xabi Alonso został, przynajmniej na razie, do Superpucharu Hiszpanii, bez żadnych zmian”, zapewnił. W klubie próbują „przekazywać wrażenie normalności” i liczą, że „wyniki pomogą drużynie się poprawiać”. Jednak, jak wynika ze słów Carreño, mecze mijają, a oczekiwana reakcja nadal nie nadchodzi.
„Zespół nie zagrał dobrze: pierwsza połowa nieco lepsza, w drugiej nie byli już dobrzy”, tłumaczy Carreño, odnosząc się do tego, co było widać na boisku przeciwko Talaverze, jednocześnie podkreślając, że „choć oczekiwana reakcja nie przychodzi, widać pewną determinację, by utrzymać Xabiego Alonso”. Determinację, która, jak przekazują w klubie, ma mieć granicę czasową właśnie na Superpuchar Hiszpanii w Arabii. Półfinał z Atlético, a zwłaszcza potencjalny finał z Barceloną lub Athletikiem, to moment, w którym Alonso naprawdę będzie grał o posadę.
„Powtarzam: to, co obecnie płynie z klubu, to normalność. A intencją jest, by dotrwał do Superpucharu Hiszpanii, niezależnie od wszystkiego”, zapewnił prowadzący El Larguero. Zaznacza jednak, że „zawsze trzeba stawiać przy tym gwiazdkę”: hipotetyczna katastrofalna porażka – czy to z Sevillą na Bernabéu, czy z Betisem po przerwie – mogłaby przyspieszyć proces zwolnienia i zakończyć jego etap na ławce Realu.
Komentarze (119)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się