– To bardzo ważny mecz. Po kilku trudnych spotkaniach dziś zwycięstwo było kluczowe, żeby dalej walczyć o La Ligę. Mieliśmy mnóstwo osłabień, kontuzje i zawieszenia po kartkach. A jednak zespół pokazał dumę, tę chęć walki, gryzienia trawy. I zdobyliśmy trzy niezwykle cenne punkty.
– Czy jedność była kluczowa? Od początku było jasne, że musimy wyjść po zwycięstwo, walczyć o te trzy punkty, które są niezbędne, jeśli chcemy dalej bić się o La Ligę. Zespół naciskał, walczył do końca, pracował z ogromną dumą. W pierwszej połowie, jeszcze przed 0:1, graliśmy naprawdę dobrze, a potem cofnęliśmy się za mocno w obronie. Trudno nam było wyjść z piłką, pograć. Ale padł świetny gol Rodrygo i dzięki temu mogliśmy wygrać.
– Gra z bólem? Drużyna tego potrzebowała… I choć to prawda, że każdy, kto dziś musiał zagrać, spisał się znakomicie, chcę pogratulować Valdepeñasowi, w debiucie rozegrał kapitalny mecz. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Oby kilku młodych z akademii dostawało jeszcze wiele kolejnych szans. Zawsze to miłe, gdy debiutują, dla nich to spełnienie marzeń. Będziemy go wspierać, w czym tylko się da. No i cóż, jest ciężko, ale po kilku porażkach, jako kapitan mam obowiązek wziąć to na siebie. A dziś to był idealny mecz, żeby odwrócić tę złą serię.
– Rada dla Valdepeñasa? To proste, albo przynajmniej tak brzmi: niech się cieszy. Gra w Realu Madryt to coś wyjątkowego, wymarzonego, coś, o czym marzą wszyscy młodzi na świecie: móc zagrać dla tego klubu. Przed meczem powiedziałem mu, żeby się tym nacieszył i docenił, czym jest gra dla Realu Madryt. Spisał się świetnie, docenił to i bronił herbu jak nikt. Bardzo się z niego cieszymy.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się