REKLAMA
REKLAMA

Scariolo: Tydzień z dwoma meczami u siebie jest wyjątkowy

Sergio Scariolo wypowiadał się przed spotkaniem z Baskonią w Eurolidze. Przypomniał pierwsze spotkanie z tym rywalem w tym sezonie, kiedy w Lidze Endesa Królewscy roztrwonili dużą przewagę i przegrali.
REKLAMA
REKLAMA
Scariolo: Tydzień z dwoma meczami u siebie jest wyjątkowy
Sergio Scariolo. (fot. Getty Images)

– Musimy być przezorni, jeśli chcemy przedłużyć naszą passę i dalej kroczyć w górę klasyfikacji.

– Tydzień z dwoma meczami u siebie jest wyjątkowy, przede wszystkim dlatego, że można trenować bez zbytniego zmartwienia o obciążenia związane z podróżami i podwójną kolejką Euroligi. Trzeba to wykorzystać.

– Pierwszą część tygodnia wykorzystaliśmy dosyć dobrze. Drużyna pracowała przez te dwa dni i zamierzamy mieć kolejny minicykl w piątek i sobotę. Trzeba naładować baterie, ponieważ później nadchodzi naprawdę trudny czas, jeśli chodzi o podróże i liczbę meczów.

REKLAMA
REKLAMA

– Baskonia? Przed tym spotkaniem wszyscy mamy w głowie mecz z Vitorii. Rozpoczęliśmy wtedy z solidnym planem na spotkanie i jasnymi pomysłami. Wypracowaliśmy sobie dużą przewagę, a później straciliśmy koncentrację i Baskonia wyciągnęła swoje najlepsze bronie – rytm i możliwości atakowania z szybkością, wykorzystując zawodników znakomitych w wejściach pod kosz. W tamtym meczu Baskonia mogła liczyć tylko na jednego swojego strzelca, czyli Luwawu-Cabarrot. Jego statystyki w ostatnich pięciu występach robią wrażenie. Teraz będzie też Markus Howard, który jest podobnym graczem. Powrót Forresta również ma kluczowe znaczenie, pamiętamy, jaki mecz rozegrał.

– Podobieństwa między Baskonią i Realem Madryt? Liczby mogą to sugerować, ale nie znam Baskonii od wewnątrz. Zazwyczaj drużyny, które pracują każdego dnia, stopniowo się rozwijają. Dzieje się tak z dużą regularnością, a znając Paolo Galbiattiego, który jest bardzo wartościowym trenerem, rozumiem, że rozwój drużyny jest również jego zasługą. Baskonia podjęła również dobre decyzje z ostatnimi wzmocnieniami i to im pomogło.

– W Eurolidze wybieramy taką meczową dwunastkę, która daje nam największe szanse na zwycięstwo. W lidze natomiast zawsze rotujemy składem. To jest coś nowego, ale od początku podjęliśmy decyzję, że musimy zaakceptować pewne ryzyko. Musimy słuchać, co nam mówi biomedycyna i wykorzystywać takie mecze. Patrzymy długoterminowo i będziemy dalej stosować takie kryteria, które w tym momencie wydają nam się najlepsze.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA