Ten sezon na razie należy do Kyliana Mbappé. Atakujący Realu Madryt strzelił w nim dla klubu już 25 goli w 20 występach, a dopiero zaczął się grudzień. Francuz wchodzi na poziom skuteczności, która w ostatnich latach, w La Lidze, był zarezerwowany tylko dla Cristiano Ronaldo i Lionela Messiego. Kylian wobec gorszej formy Viníciusa pod bramką rywali, niesie na swoich barkach bycie jedynym liderem ataku Królewskich.
Pokazał to choćby ostatnio, z Athletikiem, gdy na San Mamés zdobył dwie bramki i zaliczył przytomną asystę do Camavingi. 26-latek popisał się także, a może przede wszystkim, w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Olympiakosowi, gdy zabrał piłkę do domu, kończąc spotkanie z czterema trafieniami. Niedzielne starcie z Celtą będzie dla niego kolejną okazją do powiększenia swojego dorobku, zwłaszcza, iż Francuz bardzo lubi grać z tym rywalem.
Mbappé od czasu przybycia do Realu Madryt zagrał z Celtą trzykrotnie i w każdym z tych spotkań trafiał do siatki co najmniej raz. Zaczął od bomby z dystansu na Balaídos w lidze. Potem przyszła bramka otwierająca wynik w starciu z Copa del Rey na Bernabéu i wreszcie dublet w Madrycie pod koniec sezonu La Ligi. Wówczas zobaczyliśmy po raz pierwszy jak dobrze Francuz rozumie się z Ardą Gülerem.
Cztery gole w trzech meczach. Mbappé szybko stał się koszmarem Celty, a w niedzielny wieczór będzie chciał dołożyć kolejne trafienia, by uciekać Ferranowi Torresowi w klasyfikacji Pichichi oraz by to Barcelona nie uciekła Realowi w lidze na więcej niż punkt, jak miało to miejsce przed tą kolejką.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się