Real Madryt wygrał na wyjeździe z Granadą 111:100, kontynuując ofensywny pokaz z końcówki meczu Euroligi z Žalgirisem. Mecz długo był bardzo wyrównany – gospodarze odrobili 14 punktów straty (z 55:69 na 77:75) i przed ostatnią kwartą prowadzili 79:78, ale w decydujących minutach Królewscy całkowicie przejęli kontrolę (21:33 w czwartej odsłonie).
Théo Maledon potwierdził świetną formę z Euroligi, notując 18 punktów i 10 asyst, a nagrodą był kolejny tytuł MVP. Bardzo ważną rolę odegrał też Chuma Okeke (14 punktów, solidna obrona i świetny plus/minus), który dobrze uzupełniał się pod koszem z Edym Tavaresem i później z Usmanem Garubą. Kluczowy był także Mario Hezonja – Chorwat w czwartej kwarcie „odpalił”, zdobywając 14 z 20 swoich punktów i wykorzystując to, że gra zaczęła do niego naturalnie „przychodzić”, bez wymuszonych decyzji.
Real grał w wysokim tempie, wymusił mnóstwo rzutów wolnych i trafił na dobrym procencie zarówno za dwa, jak i za trzy, co ostatecznie przechyliło szalę mimo dobrej postawy rywali, zwłaszcza Lluísa Costy, Matta Thomasa, Jovana Kljajicia oraz duetu podkoszowego Luka Božić i Zach Hankins. Zespół Sergio Scariolo, osłabiony brakiem Facundo Campazzo i Gabriela Decka, wykorzystał ten mecz, by „odbudować” kilku graczy – szczególnie Hezonję i Okekego – a przy okazji dopisał kolejne przekonujące zwycięstwo w ACB.
Z pomeczowymi statystykami można zapoznać się tutaj.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się