[Real Madrid Televisión] Jak dotarli kadrowicze i w jakim stanie jest zespół przed jutrzejszą wizytą w Elche, które jest jedną z rewelacji pierwszej części sezonu pod względem wyników i gry?
Dzień dobry. Wszyscy wrócili w porządku, z energią, w dobrym nastroju i z chęcią, by znowu być razem. Jak słusznie mówisz, jedziemy do Elche, które jako beniaminek prezentuje bardzo wysoki poziom, dobrze rywalizuje i dobrze gra w piłkę. Jutro czeka nas wymagający mecz.
[Cadena SER] Zaczynacie nowy blok wielu meczów z rzędu. Gdy obejmowałeś zespół na Klubowym Mundialu, sprawiał wrażenie radosnego i mocno „twojego” w pressingu, a ty sam byłeś bardzo otwarty w wypowiedziach. Teraz, na starcie tej drugiej części sezonu, drużyna wydaje się bardziej przyblokowana, a ty bardziej powściągliwy. Coś się zmieniło czy wszystko jest tak samo?
Wszystko jest tak samo. W trakcie sezonu zdarzają się różne momenty, ale teraz patrzymy do przodu. Po tym ostatnim zgrupowaniu i przed Bożym Narodzeniem mamy serię bardzo ważnych spotkań w lidze i w Lidze Mistrzów. Energia w zespole jest dobra. Będziemy odzyskiwać kolejnych piłkarzy, inni będą mogli dawać więcej od siebie i potrzebujemy wszystkich.
[El Desmarque] Czy twoim zdaniem krytyka wobec ciebie i drużyny nie jest zbyt surowa jak na ten etap sezonu, jeśli spojrzeć całościowo na wyniki?
Wiemy, gdzie jesteśmy i jaka jest skala wymagań w Realu Madryt, i co może się wydarzyć. Podchodzimy do tego całkowicie normalnie, z własną, wysoką poprzeczką, którą sobie stawiamy po każdym meczu, niezależnie od wyniku. I nie należy nadawać temu większego ciężaru niż trzeba.
[Radio Nacional de España] O stronie fizycznej. Okres przygotowawczy był inny przez Klubowy Mundial. Czy zespół jest w takim momencie fizycznym, jak zakładaliście? Ostatnie mecze nie były dobre. Jak to oceniasz?
Nie łączę formy piłkarskiej wprost z momentem fizycznym. Przygotowujemy się tak, by cały rok rywalizować na najwyższym poziomie całym składem. Teraz wejdziemy w bardzo wymagający fragment kalendarza, z wieloma meczami w krótkich odstępach. Musimy dobrze rozdzielać obciążenia i minuty, a wszyscy mają czuć gotowość do gry. Dane fizyczne idą w górę, co jest bardzo ważne. Kontuzje? Trzeba z nimi żyć – jeśli u Édera Militão uda się skrócić przerwę, to świetnie. Antonio też jest blisko. To mocno wpływa na dystrybucję minut.
[La Razón] Gracie długą serię spotkań poza Bernabéu. Wrócicie dopiero 7 grudnia. Czy to zmienia sposób przygotowań?
Mamy, co mamy. Trzeba to przyjąć i przygotowywać się tak samo. Nie mamy na to wpływu, nie możemy tego zmienić. Wiemy, co oznacza granie na wyjazdach – publiczność jest przeciwko, gospodarze mają wsparcie – ale sam plan gry i przygotowania pozostaje taki sam.
[Cadena COPE] W Vallecas zagrał na prawej obronie Fede, a nie Trent Alexander-Arnold, który miał już minuty w Liverpoolu. Mówiłeś, że Trent potrzebuje trochę treningu. Zapewne wykorzystał na to przerwę. Czy teraz, przy lepszej dyspozycji Trenta i czekając na powrót Carvajala, dalej będziesz stawiał na Fede na prawej obronie, czy to już moment Trenta?
Bez wątpienia wykorzystaliśmy tę przerwę, by Trent potrenował więcej indywidualnie i z zespołem, żeby wrócić do pełnej dyspozycji po urazach. Fede dalej może tam zagrać – wybory zależą od konkretnego meczu. Mając Trenta w lepszej formie, mamy więcej opcji na tej pozycji. I nie tylko on: Éder Militão zagrał ostatnio w kadrze Brazylii jako prawy obrońca, nawet Raúl może to zrobić. Szeroko rozumiemy wachlarz możliwości.
[El País] W dwóch ostatnich meczach Mbappé nie oddał strzału, a Real nie strzelił gola. Na ile martwi Cię brak alternatyw w takiej sytuacji?
Po każdym meczu analizujemy. Nie zdobyliśmy bramki ani na Anfield, ani w Vallecas. To sprawa całej drużyny, nie tylko Kyliana. Tak jak niewielka liczba straconych goli nie jest wyłącznie zasługą obrońców, tak strzelanie bramek nie może zależeć tylko od napastnika. Musimy szukać alternatyw – skrzydłami, drugą linią, stałymi fragmentami. Gole wrócą, nie mam co do tego wątpliwości.
[Onda Cero] O Thibaut Courtois. W Twojej karierze pracowałeś i grałeś obok jednych z najlepszych bramkarzy w historii. Czy widziałeś kiedyś bramkarza równie decydującego w tak wielkim klubie, jakim jest Real Madryt?
W przypadku Thibaut nie chodzi o ostatnie mecze, tylko o ostatnie sezony, zwłaszcza te najważniejsze momenty w wielkich rozgrywkach, w Lidze Mistrzów. Historycznie, żeby dojść do finałów, trzeba mieć interwencje, o których się pamięta. Na co dzień to nie tylko jakość w bramce – jego osobowość, sposób przekazywania energii. To filar zespołu. Widać, że chce brać odpowiedzialność i robi to dobrze. To dla niego również ważne.
[MARCA] O Rüdigerze – już o nim wspomniałeś. Jak oceniasz jego powrót i czy brakowało wam z tyłu jego przywództwa i charakteru?
To bardzo dobra wiadomość, że jest blisko powrotu do kadry meczowej. Prawdopodobnie jeszcze nie jutro, ale ocenimy, czy będzie gotów na Ateny. Toni, przez swój poziom, osobowość i ogromną konkurencyjność, jest ważny na co dzień w treningu i w rywalizacji. Teraz, gdy Édera może zabraknąć na kilka spotkań, im szybciej wróci Toni, tym lepiej.
[AS] Przed Vallecas mówiłeś, że to wymagający mecz – dziś brzmi to bardzo podobnie. A zespół się tam zaciął. Czy po przerwie, jadąc do beniaminka, który przegrał tylko 3 z 12, trzeba mocniej „wstrzyknąć” zawodnikom tę świadomość wymagań? Jak to robisz?
Pracując z nimi dwie i pół godziny – na boisku, w sali, w analizie. Czego potrzebujemy, kim jesteśmy, czego chcemy, skąd wracamy i co przed nami. Przygotowujemy się nie tylko piłkarsko, ale też mentalnie i emocjonalnie – co będzie potrzebne. Jutro jest moment, żeby to pokazać. Jak mówisz, każda wizyta na wyjeździe jest wymagająca.
[TNT Sports Brasil] Mówiłeś o zarządzaniu obciążeniami – teraz czeka was wiele meczów z rzędu, wszystkie na wyjazdach. Czy to, ile ktoś grał w reprezentacji, wpływa na skład na jutro? Ci, którzy zostali i trenowali tutaj, mają większe szanse na występ?
Każdy dostępny i w formie, bez urazu, ma takie same szanse. W tych tygodniach do przerwy potrzebujemy wszystkich i wszyscy zagrają, każdy dostanie swój moment. Kalendarz jest wymagający, mecze też. Ważne, by być świeżym fizycznie i mentalnie oraz by na co dzień czuć się ważnym i gotowym.
[Radio MARCA] Z twojego doświadczenia piłkarza Realu i teraz trenera – co jest ważniejsze w Realu Madryt: aspekt techniczno-taktyczny czy zarządzanie grupą?
Oba. Zawsze i wszędzie. Tutaj, ze względu na otoczenie i poziom wymagań, zarządzanie jest niezwykle istotne. Trzeba być silnym mentalnie, utrzymywać równowagę emocjonalną, by po każdym meczu nie jechać kolejką górską nastrojów. Nie popadać w przesadny optymizm ani pesymizm. Trzeba umieć użyć i „prawej”, i „lewej” ręki we właściwym momencie.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się