Zwycięstwo z Žalgirisem było w tym tygodniu priorytetem. Sytuacja w Eurolidze ciągle wymaga poprawy, więc każda wygrana jest bardzo cenna. Na krajowym podwórku sytuacja jest znacznie lepsza i powodów do zmartwień jest mniej. Królewscy zaliczyli jedną wyjazdową wpadkę z Baskonią, wygrywając jednocześnie wszystkie pozostałe mecze. To przekłada się na pozycję wicelidera. Prowadzi Valencia, która dysponuje lepszym bilansem małych punktów.
Valencia w tym sezonie zachwyca pod względem ofensywnym. W Lidze Endesa pokonała do tej pory każdego poza… Granadą. To była sensacja przedostatniej kolejki. Niepokonana i rozpędzona Valencia jechała na parkiet pozostającej bez zwycięstwa Granady i to Andaluzyjczycy okazali się lepsi. Tamto spotkanie powinno być ostrzegawczym sygnałem dla Realu Madryt i przestrogą, żeby nie lekceważyć tego rywala, mimo że to ostatnia drużyna w tabeli.
Wygrana w Eurolidze w tym tygodniu nie rozwiązała wszystkich problemów. Tamto spotkanie pokazało, że Królewscy ciągle nie mają sposobu na poprawę skuteczności rzutów na obwodzie. Z Žalgirisem zadziałało to, że drużyna prawie zrezygnowała z takich prób, co we współczesnej koszykówce nie jest popularnym rozwiązaniem. Do tego można było wyczuć pewne pretensje ze strony Scariolo w kierunku Hezonji. Zarzutów za to nie można mieć do Lylesa, Tavaresa, Maledona czy Campazzo.
Dzisiaj wszystko wskazuje na wygraną Realu Madryt. Z Granadą Królewscy mierzyli się do tej pory sześciokrotnie i wygrali wszystkie mecze, jednak ostatnie dwa wyjazdy wcale nie były spacerkiem i dzisiaj też trzeba będzie włożyć w ten pojedynek trochę wysiłku.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 18:00. Żadna polska telewizja nie przeprowadzi transmisji z tego spotkania.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się