– Na początek gratuluję Valencii, ponieważ zagrała ogólnie z większą energią i była bardzo skuteczna na linii rzutów za trzy punkty. Dobrze biegali po parkiecie i, generalnie rzecz biorąc, zasłużyli na zwycięstwo.
– Dobrze rozpoczęliśmy zarówno pierwszą, jak i trzecią kwartę, ale w parzystych kwartach straciliśmy trochę płynność. Oczywiście brak Tavaresa i niewiele minut, jakie mógł rozegrać, odebrały nam trochę obrony tablicy. Staraliśmy się to naprawić, biorąc pod uwagę, jak szybkich zawodników ma Valencia. Próbowaliśmy obrony strefowej, co dobrze nam wychodziło w pierwszej połowie, ale słabiej w drugiej i w końcówce. Gratuluję Valencii. My musimy wyciągnąć wnioski z błędów, bo za 48 godzin mamy kolejny mecz.
– W końcówce drugiej kwarty poprosiliśmy o czas, kiedy na zegarze było jeszcze 4,9 sekundy. Zespół stolikowy to uznał, zatrzymał zegar akcji i podniósł się, ponieważ to sędzia zatrzymuje zegar meczowy. Jednak arbiter tego nie zauważył, nie zatrzymał czasu, który upłynął. Mieliśmy 5 sekund na przygotowanie ostatniej akcji, a zawodnicy mieli wątpliwości, ponieważ widzieli, że osoba przy stoliku sędziowskim się podniosła. Ostatecznie nie mogliśmy się dobrze zorganizować w ataku.
– Powiedziałem tylko, że popełniono błąd, ponieważ tak stwierdził stolik sędziowski. My pokazaliśmy, że prosimy o czas, ale sędziowie nie zdecydowali się na naprawienie tego błędu.
– Mario Hezonja grał w pierwszej połowie dobrze, ale nie jest w pełni zdrowy. W niedzielę nie wystąpił z powodu problemów z plecami, a nie ze względu na rotację, a widziałem, że niektórzy tak to zinterpretowali. Mamy nadzieję, że będzie gotowy na czwartek.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się