Do sytuacji doszło w 72. minucie meczu, gdy Xabi Alonso zarządził zmianę Viníciusa na Rodrygo Goesa. Brazylijczyk nie dowierzał, gdy zobaczył swój numer na tablicy zmian i zaczął gorąco gestykulować oraz krzyczeć. Zejście z boiska zajęło mu dokładnie 32 sekundy.
Gdy zszedł za linię zaczął kierować się w kierunku ławki, pomijając zupełnie Xabiego Alonso, ale tuż przed wejściem na ławkę zdecydował się zejść do tunelu do szatni. Jak informują media, na ławkę wrócił po 5 minutach po tym, jak do szatni poszedł po niego Luis Llopis, trener bramkarzy. Następnie Brazylijczyk świętował z kolegami zwycięstwo i wziął udział w końcowych przepychankach wywołanych przez Lamine'a Yamala.
Platforma DAZN, która pokazywała mecz w Hiszpanii, jako pierwsza przedstawiła okrzyki Viniego po zmianie, konkretnie te już po zejściu za linię końcową. Vini kierując się do ławki, krzyczał: ”Zawsze ja! Odchodzę z drużyny! Lepiej odejdę, odchodzę!”.
— Jay (@JayJayJayJay47) October 26, 2025
Poza tym DAZN pokazał, że Vini krzyczał na początku: „Trenerze! Trenerze, ja? No ja p***dolę!”. Xabi Alonso obserwujący go przy linii rzucił ze zrezygnowaniem: „Dalej, Vini, do cholery”.
AKTUALIZACJA 0:40: W programie Chiringuito spierano się o kwestię językową, której do końca nie da się przełożyć na polski, ale sprawa dotyczy tego, czy zagrzanemu Viniemu chodziło o opuszczeniu zespołu w kontekście ławki i tego konkretnego meczu czy właśnie ogólnie Realu Madryt i całkowite odejście z klubu. Większość gości wskazywało, że chodziło cały klub.
AKTUALIZACJA 14:06 Vini udzielił po meczu wywiadu.
Komentarze (492)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się