REKLAMA
REKLAMA

BMV przyspiesza przed Klasykiem

Jude Bellingham uzupełnia ofensywny tercet przed najważniejszym meczem sezonu. Dobra dyspozycja Anglika dodaje mocy duetowi Mbappé – Vinícius.
REKLAMA
REKLAMA
BMV przyspiesza przed Klasykiem
Jude Bellingham i Kylian Mbappé. (fot. Getty Images)

Gol Jude’a Bellinghama przeciwko Juventusowi, który zapewnił Realowi Madryt trzecie zwycięstwo w Lidze Mistrzów, to jedna z najlepszych wiadomości dla Królewskich, stwierdza dziennik MARCA. Anglik, który zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie i nie trafiał na Bernabéu od 1 kwietnia, w porę dołącza, aby dodać mocy ofensywie prowadzonej przez Kyliana Mbappé i Viníciusa Júniora. Do tej pory duet ten niemal sam stanowił o sile ofensywnej Realu Madryt. Trefienie Jude’a, poza tym że zapewniło trzy punkty, znacząco poszerza wachlarz możliwości Xabiego Alonso przed niedzielnym starciem z Barceloną na Santiago Bernabéu. 

Spotkanie z Juventusem było pierwszym w tym sezonie, w którym Anglik rozegrał pełne 90 minut. Kilka dni wcześniej w meczu z Getafe spędził na murawie 86 minut, pokazując wyraźny postęp w dyspozycji fizycznej po długiej rehabilitacji, która była następstwem operacji barku. MARCA dodaje, że Bellingham to piłkarz, który potrzebuje świeżości, by w pełni wykorzystać swoje atuty, takie jak umiejętne wejścia w pole karne Z meczu na mecz nabiera rytmu i w do pierwszego El Clásico w tym sezonie podchodzi w dobrej formie.

REKLAMA
REKLAMA

Jego bramka w konfrontacji z Bianconeri odciążyła Mbappé, niekwestionowanego lidera ofensywy, który tym razem nie trafił do siatki. Francuz nie poprawił swojej imponującej serii 15 goli w pierwszych 11 meczach, co i tak jest najlepszym startem w jego karierze. W środę miał kilka okazji, aby wpisać się na listę strzelców, ale tego wieczoru trafił na fenomenalnie dysponowanego Di Gregorio. Mimo to i tak podchodzi do Klasyku jako największa gwiazda zespołu Xabiego Alonso. Hiszpański dziennik przypomina, że popularny Kiki ma na koncie aż 11 goli w 8 meczach przeciwko Barcelonie, w tym dwa hat-tricki, choć jako piłkarz Realu jeszcze nie wygrał z Dumą Katalonii. 

Vinícius, mimo że nie trafił ani z Getafe, ani z Juventusem, był równie, jeśli nie bardziej, decydujący od swoich partnerów w ataku. Na Coliseum jego wejście natychmiast odmieniło mecz. Doprowadził do pokazania przez sędziego dwóch czerwonych kartek, z których pierwsza miała miejsce tuż przed golem Mbappé. W Lidze Mistrzów Brazylijczyk był nieustannym zagrożeniem dla dobrze zorganizowanej obrony, ale najbardziej błysnął przy akcji bramkowej Bellinghama. Po efektownym dryblingu minął kilku obrońców w polu karnym i trafił w słupek, a Anglik dobił piłkę z bliskiej odległości. Dziś nikt nie ma wątpliwości, że tridente BMV wyjdzie w podstawowym składzie w niedzielnym Klasyku. Silnik ofensywy odpalił w najważniejszym momencie sezonu.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA