Dwa zwycięstwa z rzędu sprawiły, że Castilla opuściła strefę spadkową i zbliżyła się do czołówki tabeli. Drużyna całkiem nieźle poradziła sobie w okresie, gdy nie mogła liczyć na pięciu ważnych zawodników w związku z mistrzostwami świata do lat 20, które są rozgrywane w Chile. Hiszpania odpadła w ćwierćfinale, więc Álvaro Arbeloa odzyskał tych piłkarzy, chociaż nie w komplecie. Thiago Pitarch otrzymał powołanie od Xabiego Alonso, więc jego w meczu rezerw na pewno zabraknie.
Dzisiejszym rywalem Castilli będzie Ourense. Tan galisyjski klub nigdy nie mierzył się z rezerwami Realu Madryt, ale nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ przez większość swojej historii rywalizował w niższych ligach. Dopiero w 2024 roku Ourense osiągnęło największy sukces, awansując do Primera Federación. Pierwszy kontakt z trzecią ligą był całkiem niezły. Galisyjczycy zakończyli sezon na dziesiątym miejscu. Drugi rok rozpoczął się fatalnie. Po siedmiu spotkaniach Ourense jest na ostatnim miejscu w tabeli bez ani jednego zwycięstwa i z zaledwie z czterema bramkami na koncie.
Mecz na boisku ostatniej drużyny w tabeli jest dla Castilli szansą na dalszy pościg za czołówką i wyjście z ujemnego bilansu bramkowego. Do tej pory Królewscy więcej bramek stracili, niż zdobyli. Arbeloa będzie miał szerszą kadrę do dyspozycji, a poza tym nastroje w zespole są znacznie lepsze niż wcześniej po serii czterech porażek z rzędu. Oby to przełożyło się na kolejny dobry występ i komplet punktów.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o 12:00. Transmisję na żywo będzie można zobaczyć na płatnej platformie LaLiga+.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się