– Chciałbym, aby wojna pomiędzy Realem Madryt a La Ligą się zakończyła. To nie ma sensu. Ostatecznie La Liga należy do wszystkich klubów. Obie zaangażowane w to strony powinny wykonać wysiłek, aby przynajmniej móc prowadzić dialog. Na spotkaniach Europejskiego Stowarzyszenia Klubów doświadczałem już dyskusji pomiędzy hiszpańskimi klubami. Tego nigdy byś nie zobaczył wśród klubów niemieckich. My rozmawiamy między sobą, a później wychodzimy z tą samą ideą.
– Największe wyzwania europejskiego futbolu? Różnica w dochodach między wielkimi a małymi w najlepszych ligach jest coraz większa. Aby doprowadzić do tego, aby nie zawsze wygrywał ten sam, jak na przykład Bayern, to podział finansowy jest wyzwaniem. Terminarz również jest wyzwaniem. Trzeba porozmawiać o tym, że Puchar Narodów Afryki rozgrywany jest w styczniu. Tak nie może być.
– Superliga? Wielu chciało zamkniętego terenu tylko dla siebie, aby rok w rok zapewniać sobie z tego dochody. To nie do zaakceptowania. Teraz kluby mają większą władzę przy podejmowaniu decyzji UEFA. Już w ostatnich latach Superliga nie miała sensu. Ostatnia obecność Barcelony w Rzymie to szansa na to, że wrócą. Chciałbym, aby wrócił również Real Madryt. Wszyscy musimy wiosłować w tym samym kierunku.
– Xabi Alonso? Zawsze mówię, że najlepsze, co mogłem zrobić, to zatrudnienie Rolfesa na stanowisku dyrektora sportowego, ponieważ to właśnie on sprawił, że przyjście Xabiego Alonso było możliwe. Później decyzja o odejściu do Realu Madryt nie była dla niego łatwa. On był zadowolony w Leverkusen i to na pewno nie była decyzja, którą podjął z dnia na dzień.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się