Özgür Sancar pisze dla dziennika AS, że Arda Güler już zasługuje na miejsce w galerii gwiazd tureckiego futbolu. W sobotę odegrał decydującą rolę w zwycięstwie 6:1 nad Bułgarią. Yıldız, strzelając dwa gole, Güler, zdobywając jednego gola i zaliczając dwa asysty, oraz Çalhanoğlu rozmontowali ultradefensywną Bułgarię, która wytrzymała tylko pierwszą połowę.
Po strzeleniu sześciu goli w 24 meczach w kadrze Güler z każdym kolejnym spotkaniem umacnia swoją pozycję w reprezentacji. Po wysokiej porażce z Hiszpanią Turcja wyszła na boisko z zamiarem pokazania całej swojej mocy i szybko narzuciła rywalom swój styl gry dzięki Ardzie i Kenanowi Yildizowi. Od pierwszej minuty Güler prowadził drużynę, łącząc szybkość, wizję gry i skuteczność. Po raz kolejny udowodnił, że jest najważniejszym graczem kadry. W tym historycznym meczu, w którym Güler odegrał kluczową rolę, Turcja odniosła swoje pierwsze zwycięstwo na wyjeździe z Bułgarią.
AS podkreśla, że w Turcji świętuje się, iż 20-latek jest nie tylko piłkarzem zdolnym do rozstrzygania spotkań, ale kimś więcej: liderem, który decyduje o losach drużyny. „Cała drużyna jest bardzo zadowolona z tego historycznego wieczoru. Graliśmy tak, jak chciał nasz selekcjoner. Jestem dumny ze swojego występu. Boisko było w bardzo złym stanie. Nawet ci, którzy mieli buty z kolcami, się ślizgali. Ale wygraliśmy bez żadnych wymówek i jesteśmy bardzo zadowoleni. Mecz z Gruzją jest bardzo ważny. Chcemy wygrać w Kocaeli i ponownie uszczęśliwić naszych kibiców” – podsumował pomocnik Realu Madryt.
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się