Jaime Barroso jest jednym z zawodników, którzy zwrócili na siebie uwagę w szkółce Realu Madryt na początku sezonu. MARCA nadaje mu przydomek Barba, czyli po polsku „broda”. Odnosi się to oczywiście do wyglądu piłkarza, nie tak typowego dla młodych graczy z cantery. Jaime wyróżnił się jednak nie wyglądem, ale skutecznością. Sześć goli w sześciu meczach to bardzo obiecujący wynik.
Barroso trafia do siatki nie tylko na krajowym podwórku. Świetnie się odnajduje w Lidze Młodzieżowej, gdzie wpisywał się na listę strzelców zarówno w meczu z Marsylią, jak i w późniejszym starciu z Kajratem. W Realu Madryt C na razie utrzymuje średnią jednego gola na mecz. Zaczął w pierwszej kolejce w starciu z Colonią Moscardó. W drugim spotkaniu popisał się dubletem, który dał trzeciej drużynie zwycięstwo w pojedynku z rezerwami Las Palmas. Następnie dołożył jednego gola w przegranym 2:3 meczu z Rayo Vallecano B.
MARCA podkreśla, że Barroso należy do obiecującej generacji zawodników z rocznika 2007. Obok niego klub wiąże nadzieje z takimi piłkarzami jak Aguado, Fortea, Pol Durán, Joan Martínez czy Yáñez. W tym sezonie ta grupa staje przed wielkim wyzwaniem, jakim jest dostosowanie się do dorosłego futbolu. Muszą udowodnić, że są w stanie kontynuować ich osiągnięcia z piłki młodzieżowej. Barroso na przykład w poprzednim sezonie był najlepszym strzelcem Juvenilu A z 18 bramkami. Już wtedy był powoływany do Realu Madryt C, gdzie zdobył debiutanckiego gola.
Teraz Barroso ma pewne miejsce w trzeciej drużynie, ale zaczyna pukać do drzwi Castilli. Álvaro Arbeloa doskonale zna tego zawodnika, a przecież rezerwy zmagają się teraz z problemami ze zdobywaniem goli.
Jaime trafił do Realu Madryt w 2022 roku ze szkółki Rayo Vallecano. Jest napastnikiem z bardzo dobrymi warunkami fizycznymi. Dzięki temu świetnie się czuje w grze w powietrzu. MARCA porównuje go do Joselu. Królewscy w poprzednim roku zadbali o zatrzymanie Barroso u siebie, przedłużając z nim umowę.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się