Nie ma kolejki, w której decyzje sędziowskie nie budziłyby kontrowersji. To niestety urok La Ligi od samego jej początku. Poza większą debatą pozostały jedynie decyzje arbitrów z drugiej kolejki. Natomiast jeśli chodzi o to, co wydarzyło się w miniony weekend, uwzględniając w szczególności spotkanie Atlético z Realem Madryt, to opinia Komitetu Technicznego Arbitrów (CTA) na temat pracy arbitrów na Metropolitano jest pozytywna, informuje José Félix Díaz z dziennika MARCA. CTA uważa, że postawa Alberoli Rojasa była „bardziej niż poprawna”.
Po przeanalizowaniu przez CTA raportów z trzech meczów ogólna ocena pracy sędziów jest satysfakcjonująca. Szczególną uwagę zwrócono właśnie na derby, które uznano za wyjątkowo trudne do prowadzenia. Mimo to, jak podkreślono w raportach, sędzia z boiska i ekipa VAR poradzili sobie bardzo dobrze z wieloma sytuacjami trudnymi do interpretacji.
Jak informuje MARCA, Real Madryt utrzymuje, że Alberola Rojas popełnił aż cztery poważne błędy, począwszy od pierwszego gola Atlético i możliwego faulu Le Normanda. Później był bandycki atak Nico Gonzáleza na Carvajala, który w ocenie Królewskich zasługiwał na czerwoną kartkę i możliwa druga żółta kartka dla Sørlotha za cieszenie się z gola z kibicami na trybunie. Skargę Realu wieńczy zachowanie Le Normanda, który stał zbyt blisko muru przy wykonywaniu rzutu wolnego przez Juliána Álvareza, który skutkował bramką na 4:2. „W CTA twierdzą, że w interpretacji tych akcji nie popełniono błędów”, pisze José Félix Díaz.
Osoby odpowiedzialne za sędziowanie w Hiszpanii, analizując początek tego sezonu w La Lidze, doszły do wniosku, że trzeba jeszcze lepiej wytłumaczyć kibicom i opinii publicznej nowe zasady korzystania z VAR-u. Do niedawna sędziowie boiskowi podchodzili do monitora nawet dwa–trzy razy w trakcie meczu, a teraz takie sytuacje zdarzają się tylko sporadycznie. Wytyczne od początku bieżącego sezonu są jasne: sędzia główny jest faktycznie sędzią na boisku, a nie tylko na papierze. Jego decyzje mają być ostateczne, chyba że popełni rażący błąd. I właśnie w ten sposób postępują arbitrzy w sali VOR, wśród których, przypominamy, nie ma już aktywnych sędziów.
W Federacji uważają, że ogólny poziom sędziowania jest dobry, a działania CTA w zakresie komunikacji i przejrzystości idą we właściwym kierunku. Nie wszyscy jednak uczestnicy rozgrywek podzielają to zdanie, kończy MARCA.
Komentarze (58)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się