FIFA analizuje zawiadomienie, w którym kierownictwu hiszpańskiego środowiska sędziowskiego zarzuca się „korupcję systemową”. Pismo, złożone przez Manos Limpias (istniejącą od 1995 roku prawicową hiszpańską organizację, która sama określa się jako związek urzędników służby publicznej – dop.) i przesłane bezpośrednio do prezesa Gianniego Infantino, utrzymuje, że Real Madryt padł ofiarą z góry zaplanowanych decyzji i dołącza „obfitą dokumentację” mającą potwierdzać manipulacje w kluczowych meczach obecnego sezonu.
El Debate dotarło do pełnej treści dokumentu, który posuwa się do stwierdzenia, że „w każdej kolejce dochodzi do skandalu sędziowskiego wymierzonego w Real Madryt”. Zawiadomienie wylicza konkretne spotkania, kontrowersyjne decyzje, nieprawidłowości w systemie VAR oraz oskarżenia o celowe manipulowanie obrazem w celu unieważniania prawidłowych goli Królewskich. Konkluzja brzmi, że klub z Madrytu jest głównym poszkodowanym systemu, który „zanieczyszcza hiszpański futbol”.
Pierwsza część pisma szczegółowo opisuje zdarzenia z trwających rozgrywek, które – zdaniem składających zawiadomienie – dowodzą, że hiszpańscy sędziowie manipulowali meczami, by faworyzować Barcelonę i szkodzić Realowi. W 1. kolejce, 16 sierpnia, w spotkaniu Mallorca – Barcelona, sędziemu José Luisowi Munuerze Montero zarzuca się „uznanie nielegalnego gola” w chwili, gdy stoper Raíllo leżał kontuzjowany na murawie. Zawiadomienie podkreśla, że mimo oczywistej sytuacji zawodnika z Balearów arbiter zaliczył trafienie Barcelony, wyrzucił z boiska dwóch piłkarzy Mallorki i nie ukarał czerwoną kartką bardzo ostrego wejścia Raphinhi. „FC Barcelona grała z przewagą sędziowską od pierwszej minuty”.
Dwie kolejki później, w meczu Rayo Vallecano – Barcelona, skandal miał być jeszcze większy. Według dokumentu „system VAR przypadkowo przestał działać” w 37. minucie, dokładnie wtedy, gdy Lamine Yamal upadł w polu karnym, symulując faul. Sędzia wskazał „jedenastkę”, a ponieważ nie można było zweryfikować sytuacji, Barcelona skorzystała z gola, który nigdy nie powinien był zostać uznany. Zawiadomienie idzie dalej i oskarża firmę Mediapro, odpowiedzialną za sygnał telewizyjny, o „celowe przerwanie łączności z VAR-em”. Dla wnoszących skargę ten epizod stanowi „niedopuszczalną, umyślną manipulację, pokazującą, do jakiego stopnia działa się na korzyść Barçy”.
Najpoważniejsze oskarżenia dotyczą jednak meczu Real Madryt – Mallorca, również z 3. kolejki. Sędzia José María Sánchez Martínez anulował trzy gole Realu, w tym jedno trafienie Kyliana Mbappé po wskazaniu spalonego przez system półautomatycznej oceny spalonego, który – jak twierdzi zawiadomienie – został „graficznie zmanipulowany”. „Jesteśmy przekonani, że VAR zmienił obraz modelu postaci reprezentującej Mbappé, powiększając głowę i stopę zawodnika, by unieważnić gola” – czytamy dosłownie w piśmie. Procedura weryfikacji trwała sześć minut, co wnoszący skargę określają jako „niewytłumaczalne i niespotykane”. Do tego dochodzą dwa kolejne trafienia skasowane z „wymuszonych i arbitralnych” powodów. W efekcie – jak napisano – Real Madryt ponownie schodził z boiska jako ofiara „ciągłych rozbojów”.
Druga część zawiadomienia wskazuje na powołanie w czerwcu 2025 roku Hiszpańskiego Stowarzyszenia Sędziów Piłkarskich (AESAF) jako ruchu korporacyjnego wymierzonego wprost w klub z Madrytu. Na liście założycieli widnieją arbitrzy: Carlos del Cerro Grande, Pablo González Fuertes, Alejandro Hernández Hernández, César Soto Grado, Guillermo Cuadra Fernández, José María Sánchez Martínez, Jesús Gil Manzano i Juan Martínez Munuera. Wszyscy oni – jak głosi pismo – „zasłynęli fatalnymi występami sędziowskimi przeciwko Realowi Madryt”. Zawiadomienie przypomina, że González Fuertes przed finałem Pucharu Króla miał powiedzieć: „Będziemy musieli podjąć działania” – w odpowiedzi na materiały Real Madrid TV. Dla Manos Limpias to dowód na istnienie „stowarzyszenia sędziów działającego jednym frontem przeciwko konkretnemu klubowi”, co uznają za nie do pogodzenia z zasadą bezstronności. Prośba do FIFA jest kategoryczna: by ci sędziowie zostali wyłączeni oraz „dożywotnio zawieszeni w prowadzeniu meczów Realu Madryt”.
Cień sprawy Negreiry
Trzeci filar pisma ponownie nawiązuje do sprawy Negreiry, wciąż badanej przez sądy. Składający zawiadomienie podkreślają, że nie chodzi o rysę z przeszłości, lecz o „nadal funkcjonujący, skorumpowany system w hiszpańskim arbitrażu”. Przypomina się również, że sędzia Joaquín Aguirre w jednym z postanowień określił płatności Barcelony dla Negreiry jako „korupcję systemową”, a jego syn, Javier Enríquez, przyznał przed sądem, iż raporty rzekomo uzasadniające te 7,5 miliona euro „nigdy nie istniały”. Wskazuje się, że wielu arbitrów awansowanych w tamtym okresie nadal pracuje, a zatem „zanieczyszczenia nie wyeliminowano”. Jak stwierdzono w zawiadomieniu: „Real Madryt jest bezpośrednią ofiarą systemu sędziowskiego, który po dziś dzień pozostaje w cieniu Negreiry”.
Ostatnia część skargi, sporządzona na podstawie dokumentów z portalu FútbolGate, oskarża hiszpańskie instytucje o tuszowanie sprawy Barcelony, by uniknęła sankcji sportowych. Hiszpańska Federacja Piłkarska uchyliła w czerwcu 2021 roku obowiązujący od 2015 roku Kodeks etyczny, który przewidywał kary w przypadkach korupcji i uznawał tego rodzaju przewinienia za nieprzedawnialne. „Gdyby kodeks wciąż obowiązywał, Barça mogłaby zostać ukarana spadkiem lub odebraniem tytułów” – czytamy w tekście. Zbieżność czasowa ma być wymowna: zaledwie trzy miesiące wcześniej, w marcu 2021 roku, Joan Laporta został wybrany na prezesa klubu i wszedł do Zarządu RFEF; miesiąc później, w kwietniu, urząd skarbowy przekazał prokuraturze pierwsze wnioski dotyczące płatności dla Negreiry.
Na celowniku znalazła się również Wyższa Rada Sportu (CSD). Albert Soler, były działacz Barcelony, został w maju 2021 roku mianowany dyrektorem generalnym tej instytucji – właśnie wtedy wybuchły kontrole skarbowe. Z tej funkcji forsował nową ustawę o sporcie, która wydłużała terminy przedawnienia w przypadku wykroczeń lekkich i ciężkich, ale nie tych najcięższych, jak sprawa Negreiry, co ułatwiło przedawnienie bez konsekwencji sportowych. We wrześniu 2022 roku Soler miał przyznać, że znał Negreirę i wiedział o płatnościach, jednak sprawę przykryto aż do jego odejścia w styczniu 2023 roku. Wniosek składających skargę: „Pociągnięto za sznurki w Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej i rządzie, by uratować sportowo klub, który przez co najmniej 17 lat płacił wiceprezesowi sędziów”.
W skardze wnosi się do FIFA o przysłanie do Hiszpanii „niezależnych śledczych, ludzi w czerni FIFA” oraz o nałożenie wzorcowych kar na odpowiedzialnych. Dokument ostrzega, że jeśli tak się nie stanie, „konsekwencje mogą być bardzo szkodliwe dla przyszłości futbolu”.
***
Organizacja Manos Limpias powstała w 1995 roku, a jej twarzą jest prawnik Miguel Bernad Remón. Jest znana z wnoszenia głośnych zawiadomień i prywatnych oskarżeń w sprawach polityczno-społecznych. Media często opisują ją jako organizację wręcz skrajnej prawicy. W ostatnich latach była łączona z kontrowersjami prawnymi (sprawa Ausbanc): w 2021 roku zapadły wyroki skazujące, ale w marcu 2024 roku hiszpański Sąd Najwyższy uniewinnił Bernada i innych, jednocześnie wskazując na „etycznie wątpliwe” działania. Organizacja bywa też krytykowana za nadużywanie drogi sądowej.
Manos Limpias stało między innymi za doniesieniem przeciw Begoñi Gómez (żonie premiera Pedro Sáncheza), o czym szeroko informowały media publiczne.
Komentarze (24)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się