REKLAMA
REKLAMA

Mbappé wciąż nie do powstrzymania

Kylian Mbappé w spotkaniu z Espanyolem znów trafił do siatki i w tym momencie ma na koncie siedem bramek w sześciu meczach.
REKLAMA
REKLAMA
Mbappé wciąż nie do powstrzymania
Kylian Mbappé po bramce w meczu z Espanyolem. (fot. Getty Images)

Początek sezonu w wykonaniu Kyliana Mbappé robi wrażenie. Francuz jest bez wątpienia jednym z głównym bohaterów triumfalnej passy Realu Madryt, który na ten moment notuje same zwycięstwa, wskazuje MARCA. Wszystko staje się łatwiejsze, gdy twój główny atakujący pozostaje niepowstrzymany pod bramką rywala. W meczu z Espanyolem Mbappé ponownie wpisał się na listę strzelców i po rozegraniu sześciu oficjalnych meczów ma już na koncie siedem goli.

Na ten moment francuski crack okazji do świętowania trafienia nie miał tylko raz – w meczu trzeciej kolejki La Ligi z Mallorcą. I mowa tutaj tylko o tym faktycznym świętowaniu, ponieważ w tym spotkaniu drogę do bramki rywala znalazł dwukrotnie – jednak obie bramki zostały anulowane przez pozycję spaloną. Poza siedmioma bramkami Kylian ma na koncie także jedną asystę i wywalczony rzut karny w meczu z Osasuną, co tylko jeszcze bardziej wyróżnia jego imponujący impakt ofensywny w szeregach Królewskich.

REKLAMA
REKLAMA

W drodze do rekordu
Z Espanyolem Mbappé odpalił na samym starcie drugiej połowy. Po wejściu lewą stroną Vinícius oddał piłkę Francuzowi, a ten strzałem z dystansu ulokował futbolówkę tuż obok prawego słupka bramki strzeżonej przez Marko Dmitrovicia. Golazo w wykonaniu dziesiątki i kolejna bramka do kolekcji. Siedem goli w sześciu meczach to obecny robiący wrażenie dorobek Kyliana.

Mbappé już teraz celuje w zgarnięcie wszystkich indywidualnych wyróżnień strzeleckich i utrzymanie swojego statusu najlepszego strzelca Realu Madryt. Przy utrzymaniu obecnej dynamiki francuski atakujący jest na drodze do poprawienia wyniku ze swojego pierwszego sezonu w barwach Los Blancos – sezon 2024/25 zakończył z 44 bramkami na koncie. Ponadto we wtorkowym meczu z Olympique'em Marsylia zdobył swoją 50. bramkę w Realu Madryt, a wczoraj z Espanyolem zapoczątkował drogę do setki. Mając na uwadze jego wyczyny strzeleckie, granica ta nie powinna zbyt długo się opierać, podsumowuje MARCA.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (20)

REKLAMA