Jedną z największych sensacji EuroBasketu 2025 jest Amerykanin z polskim paszportem, Jordan Loyd, a Real Madryt bardzo poważnie zabiega o sprowadzenie zawodnika AS Monaco. Porozumienie z koszykarzem jest dopięte, ale operacja z udziałem trzech klubów zapowiada się bardzo skomplikowanie, opisuje dziennik MARCA.
Rzucający obrońca występuje w AS Monaco od 2024 roku i jest jednym z najbardziej decydujących graczy zespołu, który w minionym sezonie Euroligi został wicemistrzem – po drodze wyeliminował takie potęgi jak Barcelona czy Olympiakos, a w finale przegrał z Fenerbahçe. W klubie z Księstwa Monako Polak zarabia około 1,2 miliona netto, donosi MARCA.
Wyciągnięcie go z Monaco już samo w sobie wygląda na trudne, a do tego do gry dochodzi kolejny klub – Valencia Basket, która ma prawa do zawodnika w ACB, więc po ewentualnych negocjacjach z AS Monaco trzeba byłoby rozmawiać także z klubem, który z pewnością nie ułatwiłaby sprawy. I tak już bardzo skomplikowaną operację dodatkowo utrudnia świetna forma zawodnika na EuroBaskecie. Loyd jest liderem reprezentacji Polski, notuje średnio 23 punkty na mecz, dlatego nie tylko Real Madryt interesuje się jego pozyskaniem – chętnych jest więcej, zauważa MARCA.
Ważne jest też to, że ma status zawodnika unijnego, bo mniej więcej półtora miesiąca temu otrzymał polskie obywatelstwo, dzięki czemu gra w kadrze Polski. Dodatkowym atutem jest fakt, że Scariolo zna go z czasu pracy w Toronto Raptors w sezonie 2018/2019, gdy Loyd był w składzie, a Włoch pracował jako asystent w zespole, który w tamtym roku sięgnął po tytuł. Zobaczymy, jak ta historia się zakończy, ale jasno widać, że mowa o zawodniku najwyższej klasy, który pasowałby do każdego klubu w Europie. Zainteresowanie Królewskich jest realne, lecz to transfer bardzo, bardzo złożony, podsumowuje MARCA.
Komentarze (25)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się