– Powtórka mojego transferu sprzed 25 lat? Gdyby miało do niej dojść, to z Barçy sprowadziłbym może Pedriego. A w drugą stronę z Realu Madryt byłby to Valverde. To wielcy piłkarze, którzy zawsze prezentują wysoką formę. Są gwarancją na boisku. I są też ważnymi zawodnikami w swoich zespołach.
– Kwota mojego transferu? Już w tamtym czasie uważałem, że [około 60 milionów euro – przyp. red.] to bardzo dużo. A wyobraź sobie teraz, gdy rynek jest dużo większy. W dalszym ciągu uważam, że to była zbyt przesadzona kwota.
– Transfer, który najbardziej mnie uderzył? 222 miliony euro za Neymara. Po pierwsze ze względu na to, ile najpierw zapłaciła za niego Barça, a później, ile zapłaciło PSG. Teraz najbardziej mnie zaskakują kwoty, jakie płaci się za, moim zdaniem, normalne transfery. Dzisiaj wyłożenie 60-70 milionów euro jest czymś normalnym. A to przecież wciąż wygórowana suma.
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się