– Zostawmy na boku analizę piłkarską; w zaledwie trzech kolejkach znowu przekonaliśmy się, że hiszpańskie sędziowanie wciąż jest zdominowane, wciąż zdominowane przez tych samych. Anulowano nam trzy gole. Trzy razy w historii ligi anulowano jednej drużynie trzy gole w jednym meczu. Zgadnij, której drużynie przydarzyło się to trzy razy? Realowi Madryt.
– Wystarczyły trzy kolejki tych nowych rozgrywek, tego nowego sezonu, mimo że jest nowy prezes Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej i nowy Komitet Techniczny Arbitrów, żeby kolejny rok zobaczyć, że wciąż żyjemy w cieniu podejrzeń – tak, jak pokazują to obrazy, tak, jak pokazują to fakty.
– I nie chodzi tylko o dzisiejszy mecz na Santiago Bernabéu, lecz także o to, co wydarzyło się po południu w Vitorii – sprawę wyjątkowo poważną. Za chwilę to omówimy: Komitet Techniczny Arbitrów musiał podjąć decyzję w sprawie czegoś naprawdę niewytłumaczalnego. Jak to możliwe, że sędzia VAR uznaje całkowicie nieprawidłowego gola, patrząc na to w sali VOR?
– Sam Komitet musiał w trybie pilnym dokonać zmiany: Gonzáleza Fuertesa, który był w sali VOR, trzeba było odsunąć i wycofać z obsady dzisiejszego meczu Realu Madryt. Jak mówię: mamy do czynienia z szeregiem sytuacji – tą dzisiejszą na Bernabéu, tą z Vitorii, gdzie przyznano gola, który wszyscy widzieli jako nieprawidłowy, a jednak został uznany i tym, co wydarzyło się w pierwszej kolejce na Majorce, w meczu Mallorca – FC Barcelona, z decyzjami całkowicie niezrozumiałymi, niespójnymi: dwie czerwone kartki na samym początku meczu.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się