Tuż po zakończeniu meczu Alavés z Atlético zmieniono obsadę asystenta VAR na mecz Realu Madryt z Mallorcą. Miejsce Pablo Gonzáleza Fuertesa zajął Mario Melero López. Rolę głównego odpowiedzialnego za VAR pełnił Juan Luis Pulido Santana. Zmiana asystenta wynikała z ewidentnego błędu Gonzáleza w meczu na Mendizorrozie.
Giuliano Simeone był na ewidentnym spalonym w akcji bramkowej (akcja bramkowa od 0:22 na tym skrócie). Atlético na początku meczu wyszło na prowadzenie, ale ostatecznie zremisowało na wyjeździe 1:1. Reakcja na tak rażący błąd była natychmiastowa. González – jako arbiter VAR, który przespał tę sytuację – został odsunięty od meczu Realu z Mallorcą. To także sygnał, że błędy na Varze będą miały swoje konsekwencje.
Nowe władze CTA, z Franem Soto na czele, od początku swoich rządów podkreślały, że przy obsadzie spotkań priorytetem będzie jakość i bezbłędność (wow! – dop. red.). Jak podaje COPE, odsunięcie sędziego ma mieć zatem nie tylko charakter dyscyplinarny, lecz także symboliczny i pomóc w podnoszeniu standardów sędziowania.
AS przypomina, że to nie pierwszy przypadek tak poważnej wpadki w La Liga. Wcześniej podobny błąd przydarzył się Ignacio Iglesiasowi Villanuevie (podczas meczu Elche z Cádizem), co zakończyło się publicznymi przeprosinami Komitetu Technicznego Sędziów i odsunięciem sędziego od VAR-u na resztę sezonu. Teraz historia się powtórzyła, a reakcja była równie zdecydowana.
Warto przypomnieć, że VAR w meczu na Santiago Bernabéu miał ręce pełne roboty. Nie uznano ostatecznie aż trzech goli dla Realu Madryt: dwóch Kyliana Mbappé (po spalonych) i jednego Ardy Gülera (po zagraniu ręką).
Komentarze (34)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się