REKLAMA
REKLAMA

AS: Komitet Wykonawczy UEFA zdecyduje 11 września, czy Barcelona i Villarreal mogą zagrać w Miami

Królewscy wyrazili otwarty sprzeciw i UEFA musi liczyć się z ich zdaniem.
REKLAMA
REKLAMA
AS: Komitet Wykonawczy UEFA zdecyduje 11 września, czy Barcelona i Villarreal mogą zagrać w Miami
Fot. Getty Images

Plan Miami przygotowany przez Hiszpańską Federację Piłkarską i La Ligę przejdzie kluczową weryfikację już za kilka dni, 11 września. Tego dnia Komitet Wykonawczy UEFA w Tiranie zdecyduje, czy da zielone światło na rozegranie meczu Villarreal – Barcelona poza terytorium Hiszpanii. To oficjalna ścieżka po tym, jak hiszpańskie instytucje zwróciły się o możliwość zorganizowania spotkania na Hard Rock Stadium 20 grudnia, informuje dziennik AS.

UEFA analizuje sprawę i podda ją pod dyskusję w swoim komitecie. Jako gwarant futbolu w Europie obawia się, że taka strategia ekspansji lig może naruszać sportowego ducha rozgrywek krajowych. Odnotowała też sprzeciw kibiców po spotkaniu z Football Supporters Europe, stowarzyszeniem zrzeszającym europejskie środowiska kibicowskie, które przekazało jednoznaczną opozycję wobec meczów ligowych rozgrywanych poza Europą.

REKLAMA
REKLAMA

W przypadku meczu Villarreal – Barcelona UEFA otrzymała również sygnały, że część klubów La Ligi jest przeciwna takiemu rozwiązaniu, w szczególności Real Madryt, który w komunikacie opublikowanym po pojawieniu się tej informacji wprost się do UEFA zwrócił. W Nyonie dobrze o tym wiedzą, podkreśla AS.

Inaczej wygląda to w odniesieniu do drugiej propozycji na stole – meczu Milan – Como z Serie A w lutym w Perth (Australia) – którą bez zastrzeżeń popierają wszystkie włoskie kluby. Dodatkowo San Siro nie będzie w ten weekend dostępne, bo ma gościć ceremonię otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

W każdym razie dział prawny UEFA pracuje pod presją czasu, by stworzyć podstawy decyzji, która może mieć historyczny charakter. Nie chodzi tylko o proste „tak” lub „nie”, lecz o uregulowanie czegoś, czego dotąd nie było: kiedy można grać poza granicami kraju, ile takich meczów, które z nich, w jakiej odległości, z jakim wpływem na ligę… 11 września zapadnie decyzja, którą następnie przekaże się do FIFA, a ostatnie słowo będzie należeć właśnie do niej. Miami – tak czy nie? Teraz piłka jest po stronie Čeferina, podsumowuje AS.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (9)

REKLAMA