Juan Castro z dziennika MARCA zauważa, że obchodzący dziś 26. urodziny Brahim Díaz musi jak najlepiej przygotować się do nadchodzącej kampanii. Pomocnika czekają nie tylko mecze w Realu Madryt, ale także Puchar Narodów Afryki, który odbędzie się w Maroku w grudniu i styczniu.
Ostatnio Brahim był łączony z Benficą czy Fenerbahçe, ale w sprawie transferu nie działo się nic konkretnego, ponieważ wszyscy wiedzą, że zawodnik chce zostać w Realu oraz że klub na niego liczy. Marokańczyk nie zaprząta sobie głowy żadnym innym zespołem.
MARCA już w czerwcu informowała, że Real jest zdecydowany, by przedłużyć kontrakt ze swoim pomocnikiem. Jego umowa wygasa w 2027 roku, ale ma zostać prolongowana o kolejne kilka lat, ponieważ klub uważa Brahima za bardzo ważnego zawodnika. Ten ma zostać w Realu na kolejne pięć sezonów.
Przedłużenie kontraktu niedługo powinno zostać ogłoszone oficjalnie, ale ani klub, ani Marokańczyk nie spieszą się z rozwiązaniem sprawy, która jest przedmiotem negocjacji trwających od miesięcy. Brahim ma przed sobą ekscytujący rok, z wyzwaniami opisanymi powyżej i nowym trenerem, Xabim Alonso. Co prawda, Bask nie dał mu zbyt wielu szans na Klubowym Mundialu, ale także dlatego, że pomocnik udał się do Stanów Zjednoczonych po kontuzji, przez którą przegapił dwa mecze Królewskich i zgrupowanie reprezentacji. Udało mu się jednak choćby zaliczyć asystę z Al-Hilal.
Komentarze (8)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się