– Jesteśmy zachwyceni, że co roku możemy jeździć do Stanów Zjednoczonych, ponieważ czujemy się tam kochani, czujemy się szanowani jako klub, mamy tam wielu fanów. Jeśli chodzi o mecz La Ligi w Stanach Zjednoczonych, myślę, że to będzie bardzo interesujące. Wiem, że prezes La Liga [Javier Tebas] jest bardzo zainteresowany organizacją takiego oficjalnego meczu w Stanach. A dla Barcelony będzie to wielki zaszczyt, wielki zaszczyt uczestniczyć w tym wydarzeniu, które będzie oficjalnym meczem La Liga, ale jednocześnie dużym wydarzeniem w Stanach Zjednoczonych. Jesteśmy dostępni i otwarci. Jesteśmy w tym względzie do dyspozycji La Ligi.
– Jesteśmy klubem należącym do La ligi i jesteśmy odpowiedzialni, bo chcemy komercjalizować La Ligę w jak najlepszy sposób. Powtarzam, ja jestem otwarty i Barcelona jest do dyspozycji La Ligi.
– Rywalizacja z Realem? Myślę, że w poprzednim sezonie byliśmy od nich lepszą drużyną. Mają wielkich zawodników i zatrudnili nowego trenera, więc teraz zobaczymy, ale Real Madryt zawsze będzie naszym rywalem. Szczególnie w lidze hiszpańskiej. Myślę, że to będą świetne rozgrywki, bo obie drużyny pokazują dobry futbol.
– Kalendarz piłkarski jest zbyt napięty. Władze piłkarskie muszą znaleźć sposób na zredukowanie liczby meczów. Jako klub musimy mieć więcej zawodników niż zazwyczaj (aby rozgrywać więcej meczów), a to oznacza, że musimy więcej inwestować i że musimy dać z siebie wszystko, aby mieć bardziej konkurencyjną kadrę. Oczywiście, to utalentowani zawodnicy, ale są też ludźmi i mają swoje granice. Muszą mieć czas na odpoczynek i czas na przyjemności. Myślę, że to kwestia, którą należy wziąć pod uwagę.
W kwestii wyjazdu do Stanów Zjednoczonych spekuluje się, że La Liga próbuje tam rozegrać mecz 17. kolejki zaplanowany na grudzień między Villarrealem a Barceloną (mecz domowy straciłby Villarreal).
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się